Wpisy

Lumeria [audioRECENZJA]

Na platformie zagramw.to bóstwa dawnych panteonów toczą karciany bój o portfele graczy! Czy jest to bitwa godna zapamiętania? Czy jedynie nic nie wnosząca do gatunku potyczka?

Czytaj więcej

Lumeria – boska odyseja karcianych wojowników

Na kartkach obsypanej nagrodami powieści „Amerykańscy Bogowie”, brytyjski pisarz Neil Gaiman zaprezentował niezwykle świeży i ciekawy koncept. Oto stare bóstwa Europy, Afryki i Azji, tracąc wraz z upływem wieków swych rdzennych wyznawców, inspirują odkrywców i pionierów do zapoczątkowania szczególnej odysei. Podróży ku nieznanym, pełnym potencjału krainom, dającym szansę na ratunek przed zapomnieniem – przedłużenie boskiego żywota w świadomości ludzi. Co jednak, gdyby statki naszych podróżników – miast do wielkiego „Nowego Świata” – przybiły do brzegów Lumeri? Niewielkiej wyspy zamieszkanej przez lud prosty i gorliwy, acz nieliczny. Cóż, w takim przypadku możemy być pewni, że walka o wyznawców przybrałaby znacznie bardziej konwencjonalny charakter…

Czytaj więcej

Summoner Wars #6 – Przymierza, czyli wielkie zmiany w Itharii

Kamienie przywołań – znane dziś również pod nazwą okruchów pustki lub kamieni zjednoczenia, potężne, wrażliwe magicznie, artefakty z okresu Wojen Mistrzów. Wywierały silny wpływ na kulturę i demografię Itharii wieków średnich. Wedle zachowanych źródeł pisanych z tamtego okresu, kamienie te były niezwykle silnym źródłem energii, której pochodzenie do dziś jest przedmiotem sporów akademickich. Kapituła Kręgu poddaje pod rozwagę kilka teorii, wśród których najczęściej wspomina się różne wersje samoczynnej krystalizacji energii pokoniunkcyjnej […] W pismach okresu pierwszych Wojen pojawia się dość dokładny, lecz z natury rzeczy naukowo prymitywny – opis co najmniej 16 kamieni, które jakoby miały być artefaktami całkowicie unikalnymi i niezależnymi w swych mocach. W świetle dzisiejszej wiedzy teorie pierwszych badaczy należy traktować w sposób czysto historyczny, co empirycznie udowadniają wydarzenia Ery Sprzymierzonych (zainteresowanych zachęcam w tym miejscu do sięgnięcia po wielce interesującą kronikę pióra mistrza Ekharta, zatytułowaną (po wznowieniu) „Kamienne przymierza – koniec i nowy początek”). Oparłszy się na dogłębnej analizie wzmiankowanego dzieła oraz licznych własnych badaniach twierdzę, iż kamieni nie mogło być więcej niż 8, te zaś uległy – prawdopodobnie nienaturalnemu – rozbiciu i w tej połowicznej formie trafiły w ręce dawnych ludów. Kto (lub co) oraz kiedy dokonał (dokonało?) rozbicia pozostaje tajemnicą, której rozwiązanie leży wciąż poza naszym zasięgiem, gdzieś głęboko w zamierzchłej historii świata. Dziś stawiamy sobie jednak inne pytanie – jak i dlaczego doszło do ponownej syntezy artefaktów. Kto lub co odmieniło losy Wojen Mistrzów i ukształtowało podwaliny dzisiejszej Itharii?

Czytaj więcej

Summoner Wars #5 – Master Set, czyli przywoływanie w wersji Deluxe

Wieść o ponownym pojawieniu się kamieni przywołań zataczała coraz szersze kręgi.
Nawet dla najodleglejszych krain czas błogiej obojętności dobiegał końca… 

Górskie granie rozbrzmiały echem runicznych rogów,
z głębi ziemi nieustannie dobiega dudnienie kowalskich młotów,
przewodnicy karawan omijają pustynie dalekiego południa,
podmokłe puszcze nieomal gęstnieją w oczach,
miasta tańczą w rytm słów fanatyków i manipulantów, niczym marionetki animowane sznurkami kuglarza,
zaś każdy ostrożny człowiek wypatruje zagrożenia w najmniejszym nawet cieniu.
Czytaj więcej

Summoner Wars #4 – Przegrupowanie cz. III „Magia Piklo”

Przekazanie pieczy nad wydobyciem w ręce gildii magów okazało się trafną decyzją. Pierwsze efekty zaobserwowano już po tygodniu, miesiąc później sytuacja wymagała sprowadzenia trolii, które zajęły się nadmiarem zalegających w korytarzach kamieni.
Po oczyszczeniu cenny surowiec trafiał bezpośrednio do pracowni mistrza Piklo – tam, w blasku wszystkich odcieni fioletu, dniem i nocą pochylano się nad ujarzmieniem mocy kamieni i ich odłamków. Modyfikowano uzbrojenie, nasycano pancerze, tresowano trolle – podziemna armia rosła w oczach pod niczego nieświadomą powierzchnią.
Kiedy po trzech pełnych obrotach, ostatnia kompania magów odebrała nowe berła, kopalnie wiły się znacznie dalej niż kiedykolwiek przedtem, a dzikie niegdyś trolle ponowie służyły głębinowym panom.
Nie mogli być lepiej przygotowani – kamień jest cierpliwy, lecz ich cierpliwość właśnie dobiegła końca.*

Czytaj więcej

Summoner Wars: Alliances – Nowe przymierze [Zapowiedź]

Zrujnowane krypty majaczyły pośród skarłowaciałych drzew, których powykrzywiane konary kołysał chłodny północny wiatr. Suche, niemal pozbawione zieleni przypominały o nadchodzącym przesileniu. Otaczająca cmentarz przyroda poddawała się żelaznemu uściskowi śmierci i tylko gorejące gdzieniegdzie pochodnie wydawały się wciąż walczyć z nieubłaganym upływem czasu…
Ellien nie dostrzegał już tych subtelnych różnic – wyblakły w nim niczym barwy na starym gobelinie. Pozostało jedynie światło objawiając istotę iluzji, jaką jest życie i śmierć. To w nim umarł
i narodził się na nowo – na wieczność. W jego blasku cel nareszcie stał się jasny i klarowny – nie ma sensu bronić tego świata, gdy prawda leży poza ramami zwykłej egzystencji.
Najwyższy czas, by wszelkie istoty żywe, umarłe i nieumarłe poznały tę prawdę i przyjęły wolę Elliena. Tak, jak on przyjął blask prawdy. Czytaj więcej

Summoner Wars #4 – Przegrupowanie cz. II „Odwet Bellora”

Woda sięgała im po uda, stawiając coraz większy opór, jednak w porównaniu z otaczającym ich powietrzem – stanowiła najmniejszy problem. Było ciężkie i wilgotne, wypełniał je fetor, jakiego dotąd nie spotkali nawet na stygnącym polu bitwy.
– Jesteśmy coraz bliżej, jeżeli nie napotkamy dodatkowych trudności, nocą opuścimy bagna.
Mówiąc to kapitan przeciął zagradzająca drogę cierniorośl. Brunatno-zielony sok spłynął po ostrzu skapując do mętnej wody.
[…]
Pnącza szczelnie oplotły unoszące się na wodzie zwłoki. Po długich na kilka cali kolcach popłynęła krew, spływając cienkimi strużkami w mętne bagienne wody. Po chwili golem ruszył z miejsca  wlokąc za sobą nowe „ramiona”.
Czytaj więcej

Summoner Wars #4 – Przegrupowanie cz. I „Odwet Bellora”

Ciemność nocy przeszył nagły błysk – z dala dotarł do nich odgłos szalejącej burzy. Bellorowi, przez ułamek sekundy, wydawało się, że pośród chmur spowijających szczyt góry tańczą zwaliste cienie.
Byli w drodze od 5 dni, nieprzerwanie pnąc się ku majaczącej w dali świątyni. Jeżeli utrzymają temp już niebawem przekroczą jej próg, a wiadomość Sunderveda dotrze do uszu kapłanów. Potrzebował potęgi gromu, podobnie jak siły Varna i niezłomności „Opiekunów” – ich wsparcie może przechylić szalę zwycięstwa na stronę Vargatów. Najpierw muszę jednak pokonać górę …*

Czytaj więcej

Summoner Wars: Master Set #6: Władcy Umysłów

Krzewimy ład – tam gdzie panuje chaos.
Naszym jedynym celem jest równowaga.
Zostaliśmy stworzeni, by czuwać nad jej zachowaniem.
Proszę, nie zapominajcie – czynimy to dla Was …
z miłości i troski.
Musicie wybaczyć nam tę drobną niedogodność –
wszak świadomość, życie – to tylko stany 
przejściowe.
Czas otworzyć umysły – słuchajcie nas lub gińcie. Czytaj więcej

Summoner Wars: Master Set #5: Górscy Vargaci

Nad obozem unosił się dym dogasających ognisk, objuczony księgami Quen przedzierał się przez tłum braci wracających z wieczornego zwiadu. Dotarłszy do namiotu Sunderveda czuł się niemal, jak po niewielkiej bitwie. Przesunął skórzaną zasłonę, po czym wszedł w półmrok. Wnętrze kwatery dowódcy oświetlały nieliczne świece ustawione na przygotowanym z głazów i skór stole. Na jego blacie rozwinięto gigantyczną mapę pobliskich krain Itharii. Ręce Quena zdrętwiały już kilkanaście minut temu – teraz nie czuł ich wcale, toteż zrzucając ciężar na stół odetchnął z wyraźną ulgą. Czytaj więcej