Summoner Wars: Master Set #4: Bagienne Orki
Ich gnijące ciała znaleźli o świcie. Leżały w zwartej grupie pośród porosłych mchem ruin dawnego miasta.
– To musieć być zasadzka, oni nie zdążyć zasiać cierniorośl- skwitował barczysty ork, przyglądając się trupom.
– Glarg znać ich, oni mądrzy wypatrywacze, oni nie głupi – za dużo pustki, za mało drzew – oni by nie wyjść z ciernie – Glarg wyczuwać smród magia. Mugglog rozkazać „Przynieść dużo cierniorośl, zbierać małe – trzeba siać – potem wracać! Być wojna cieniouche zabijać – oni wiedzieć.
Barczysty ork zamyślił się, a przynajmniej mogło się wydawać, że usilnie pragnie odgadnąć co mogło się wydarzyć. Odszedł od trupów i spojrzał na ślady w błocie.
– Glark patrzeć! Oni iść jak w pysk strzelić – prosto w miasto, prosto jak stalowa klinga. Oni nie myśleć! Tak nie zwiadować orki, orki iść z lasem, z drzewem, z cierniem .
– Glark mówić, to musieć być sztuczka, czuć smród sztuczek.
– To nie być sztuczka – to być Takullu – Mąciciel Myśli.
W oczach potężnych orków na ułamek sekundy zatańczył strach. Raz jeszcze spojrzeli w stronę poległych zwiadowców, po czym – zabrawszy worki pełne nasion – ruszyli w stronę ściany drzew. Czytaj dalej










