• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Pełną parą
  • Podcast
  • Recenzje
  • Rozmaitości
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Summoner Wars #6 – Przymierza, czyli wielkie zmiany w Itharii

2 października 2015/12 komentarzy/w Gry karciane, Recenzja, Summoner Wars, Summoner Wars - Recenzje/Autor Adam Słowiński, Iwona Weber

Kamienie przywołań – znane dziś również pod nazwą okruchów pustki lub kamieni zjednoczenia, potężne, wrażliwe magicznie, artefakty z okresu Wojen Mistrzów. Wywierały silny wpływ na kulturę i demografię Itharii wieków średnich. Wedle zachowanych źródeł pisanych z tamtego okresu, kamienie te były niezwykle silnym źródłem energii, której pochodzenie do dziś jest przedmiotem sporów akademickich. Kapituła Kręgu poddaje pod rozwagę kilka teorii, wśród których najczęściej wspomina się różne wersje samoczynnej krystalizacji energii pokoniunkcyjnej […] W pismach okresu pierwszych Wojen pojawia się dość dokładny, lecz z natury rzeczy naukowo prymitywny – opis co najmniej 16 kamieni, które jakoby miały być artefaktami całkowicie unikalnymi i niezależnymi w swych mocach. W świetle dzisiejszej wiedzy teorie pierwszych badaczy należy traktować w sposób czysto historyczny, co empirycznie udowadniają wydarzenia Ery Sprzymierzonych (zainteresowanych zachęcam w tym miejscu do sięgnięcia po wielce interesującą kronikę pióra mistrza Ekharta, zatytułowaną (po wznowieniu) „Kamienne przymierza – koniec i nowy początek”). Oparłszy się na dogłębnej analizie wzmiankowanego dzieła oraz licznych własnych badaniach twierdzę, iż kamieni nie mogło być więcej niż 8, te zaś uległy – prawdopodobnie nienaturalnemu – rozbiciu i w tej połowicznej formie trafiły w ręce dawnych ludów. Kto (lub co) oraz kiedy dokonał (dokonało?) rozbicia pozostaje tajemnicą, której rozwiązanie leży wciąż poza naszym zasięgiem, gdzieś głęboko w zamierzchłej historii świata. Dziś stawiamy sobie jednak inne pytanie – jak i dlaczego doszło do ponownej syntezy artefaktów. Kto lub co odmieniło losy Wojen Mistrzów i ukształtowało podwaliny dzisiejszej Itharii?

Zupełnie nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy… Summoner Wars – mimo całej swej frakcyjnej różnorodności – od początku wydawało się być tytułem o mocno klasycznym podejściu do podziału talii. Nawet Master Set, chociaż – zarówno tematycznie, jak i mechanicznie – nieco bardziej finezyjny od frakcji podstawowych, stawiał na wyraźne podziały między stronnictwami. A tu proszę – w trzy lata po Master Secie lub – przyjmując inną metodę pomiaru – w 16 frakcji od startu marki, Colby Dautch zatrząsł Itharią w posadach, wprowadzając do świata wojny totalnej – element, którego zapewne nikt się nie spodziewał – Przymierza.

Pomysł stojący za nowym Master Setem okazuje się być genialny w swej prostocie. Zamiast silić się na wymyślanie zupełnie nowych stronnictw – co przy ich aktualnej liczbie nie mogło być zadaniem łatwym – zdecydowano się na skojarzenie 8 par spośród 16 dostępnych frakcji. Nie kryję, że idea z rzędu przypadła mi do gustu, czego dałem wyraz w ubiegłorocznym wpisie. Dziś natomiast podzielę się pełnoprawnymi wrażeniami z rozgrywek, wyjaśniając przy tym istotę działania zawartych między frakcjami przymierzy oraz szkicowo charakteryzując każde z nich.

War. War Never Changes (Again) …

Dotychczasowy rozwój serii Summoner Wars oparto się na różnorodności frakcji, przy jednoczesnym zachowaniu identycznych zasad podstawowych. Nie inaczej sprawa ma się w przypadku Przymierzy, które pod względem ogólnych reguł stanowią lustrzane odbicie Starterów i Master Seta. Z tego powodu – nie chcąc parafrazować samego siebie (kolejny raz), wszystkich nowych fanów serii odsyłam do tekstu poświęconego zestawom startowym. Znajdziecie tam charakterystykę typów kart wykorzystywanych podczas gry, ogólny przebieg rundy wraz z komentarzem, krótkie tło fabularne oraz wiele zdjęć – to idealny pierwszy krok na drodze do tytułu Mistrza Przywołań. Szczególnie, że charakteryzowany dziś zestaw nie należy do najlepszych na początek – o czym szerzej napiszę niżej.

8+8=24

Jak wspomniałem we wstępie, istotą ośmiu przymierzy są – połączone na nowo – fragmenty kamieni przywołań. Każdy z odłamków należał niegdyś do jednej z 16 znanych nam frakcji, zatem nikogo nie zdziwi fakt, iż zarówno wygląd, jak i zdolności armii sformowanych wokół nowych artefaktów będą w pewnym stopniu nawiązywać do korzeni. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z swego rodzaju recyklingiem pomysłów! Nowe frakcje – mimo oczywistych nawiązań – stawiają akcenty w zupełnie innych aspektach mechaniki sprawiając, że nawet wyjadacze poczują spory powiew świeżości; na co zapewne liczył sam autor, gdyż recenzowany zestaw wydaje się być skierowany właśnie do trochę bardziej doświadczonych graczy. Dlaczego? Przede wszystkim z racji większej niż zwykle komplikacji zasad w obrębie poszczególnych talii. Nie zrozumcie mnie źle – to nadal dokładnie takie same Summoner Wars jakie znacie ze Starterów tyle, że tym razem karty znacznie częściej rzęsiście pokryto tekstem. W moim przypadku karciankowe doświadczenie sprawiło, iż nie miałem z powyższym najmniejszych problemów, w pewnym sensie zapominając, że istotą serii zawsze była stosunkowa prostota i łatwość wejścia dla nowicjuszy. Tu – częściowo, ale jednak –  aspekt ów zatracono.

Naturalnie, to co dla jednych może stanowić przeszkodę, innych uraduje bowiem talie Przymierzy prezentują chyba najbardziej interesujące twisty mechaniczne spośród wszystkich dotychczas wydanych. Grając miałem wrażenie, że autor co rusz puszcza do mnie oko – niczym reżyser ukrywający smaczki dla obeznanych fanów serii. Tak, to chyba dobre porównanie – Przymierza są świetne same w sobie, jednak najlepiej będą smakować po wcześniejszym ograniu innego zestawu. Widać to również szczególnie dobrze, podczas prób budowania własnych tali na bazie tych zaprezentowanych w najnowszym zestawie. Z racji znacznie poszerzonych możliwości i ten element zabawy wymaga głębszej znajomości tematu, dlatego że tym razem oddaje się w nasze ręce pełne bazy kart obu frakcji składowych dla danego Przymierza, z których możemy korzystać w sposób całkowicie dowolny (w obrębie podstawowych zasad tworzenia talii).

Together as One

Tym oto sposobem niezbędny wstęp mamy za sobą. Wiemy już, że w obrębie podstawowych reguł rozgrywki nic nie uległo zmianom oraz jaki, ogólny zamysł przyświecał autorowi podczas tworzenia Przemierzy. Czas zatem najwyższy skupić się na meritum, czyli powstałym w wyniku połączeń taliom.

Nowym frakcjom przyjrzymy się w nieprzypadkowej kolejności, bo na podstawie sondy w jakiej rok temu – Wy, czytelnicy – glosowaliście na najbardziej oczekiwane Przymierza.

[socialpoll id=”2215903″]

Upadłe Feniksy – niekwestionowany lider w naszej małej sondzie, który – w gwoli ścisłości – zaskarbił sobie również mój głos. Najpewniej zaważyła tu stara znajomość – wszak to odmieniony lider znany ze Starterów, ale nie wykluczam, że podobnie jak ja pałacie miłością do wszelkich form nekromancji. Tak, czy inaczej Elien i jego nieumarłe zastępy oferuje bardzo interesujący twist mechanik znanych z talii Upadłego Królestwa i Elfów Feniksa, dodając przy tym sporo od siebie. Dzięki mrocznej magii kart wydarzeń Eliena zadamy sporo bezpośrednich obrażeń, a nasze jednostki uzyskają zdolność precyzyjnego ataku (nie wymagającego rzutu kością), na rozkaz mistrza poświęcą własne zdrowie, by zranić przeciwnika, zaś esencję poległych wrogów sprowadzą do świata żywych w postaci płonących szkieletów.

Co ciekawe, jednostki Upadłych Feniksów niejednokrotnie opierają powodzenie swoich działań na rzucie kocią (co najpewniej symbolizuje niestabilną naturą magii z jaką mamy tu do czynienia), a jednak talia ta wcale nie sprawia wrażenia bardziej losowej od pozostałych co zawdzięcza zdolności nowego Mistrza pozwalającej – za opłatą – manipulować wynikami rzutów. Nie mniej interesująco prezentują się wspomniane Płonące szkielety, nowa inkarnacja kart „Wezwania”, które tym razem „wchodzą do gry” dzięki zdolnościom jednostek, nie zaś kart wydarzeń. Wszystko to sprawa, iż mamy do czynienia z frakcją agresywną, nadal częściowo skupioną na zadawaniu precyzyjnych obrażeń, lecz przy tym manipulującą wynikami kości oraz pokonanymi jednostkami. To kompleksowy i satysfakcjonując zestaw kart dla każdego, kto w pojedynku chciałby wcielić się w rasowego nekromantę.

Jaskiniowe Plugastwo – po nekromantach przychodzi czas na krew, grozę i wilgotne ściany wijących się w mroku jaskiń, czyli drugą z frakcji, na którą ponowie i ja ostrzyłem sobie zęby. Podstawowe Plugastwo okazało się dla mnie momentem zwrotnym w przygodzie z Summoner Wars. Po premierze rzeczonej talii trudno było mi wybrać jakąkolwiek inną. Mechanika, arty, logo, a nawet kolor – wszystko to sprawiło, że kultyści na długo postali w moim summonersowym TOP. Ich najnowsza inkarnacja pozostaje wierna mechanice mutacji, lecz obok niej wprowadza drugi, nie mniej podły i ekscytujący filar – zniewolenie.

Mechanizm działania talii Jaskiniowego Plugastwa opiera się przede wszystkim na zdolności przewodzącego jej Mistrza – Naczelnika. Ów jegomość o mizernej sile fizycznej doskonale wie, że jeden żywy niewolnik jest wart więcej od kilku martwych wrogów. W związku z tym, rozgrywając partię talią naczelnika – równolegle do stosu Magii tworzymy stos Więźniów, za każdym razem decydując, na który z nich zostanie położona kolejna pokonana karta (to się nazywa klimat! Ave Cezarze!). Stos ów wykorzystywany jest w toku rozgrywki przez jednostki, wydarzenia i mutacje dając szerokie pole do taktycznych popisów. Znajdziemy tu jednostki czerpiące siłę z aktualnego stanu więzienia, wydarzenia zmuszajcie pojmanych przeciwników do walki po naszej stronie, a także mutacje łączące więźniów w ohydne monstra. Trzeba jednak pamiętać, że Przymierze to – jako jedyne – nie zostało zawarte z jednakowym entuzjazm po obu stronach. Musimy liczyć się z oporem podstawowych jednostek goblinów trafiających na planszę, a także z ich stosunkowo mizerną siła. Plugastwo ponownie potrzebuje czasu, by zawładnąć planszą – jeśli chcecie z nim wygrać wykorzystajcie tę słabość … lub przygotujcie się na długą służbę w mroku.

Cienie Dżungli – mobilność i agresywny styl gry – te dwie cechy w pełni charakteryzują możliwości Cieni Dżungli. Jeżeli ceniliście sobie długouchych drzewolubów za ich niezaprzeczalną szybkość, najpewniej pokochacie również styl gry podkomendnych Melundaka. Talię tę skrojono tak, by nie dać przeciwnikowi chwili wytchnienia. Zdolności jednostek często działają właśnie w fazie ruchu, pozwalając na poszerzenie zasięgu lub przemieszczenie sąsiadujących kart. Gdybyśmy jednak skupili się wyłącznie na mobilności, nowa talia nie wniosłaby zbyt wiele nowego, a przecież mamy do czynienia z Przymierzem.

Istotną różnice odnajdujemy przede wszystkim w zdolności Mistrza, pozwalającej przywoływać karty poza granicami murów, obok innej z kontrolowanych jednostek. Sprawia to, że Elfy niemal bezustannie pozostają w ofensywie, zalewając wroga falami własnych wojowników, również tam, gdzie ten czuje się najbardziej bezpieczny. Obrazu dopełniają karty wydarzeń skupiające się wokół rozlokowania jednostek na polu bitwy. Dodatkowy ruch, leczenie osaczonego Mistrza oraz specjalne zdolności wynikające z sąsiadowania, wszystko to solidnie wspiera ogólną taktykę talii. Ewentualną piętą Achillesa będzie dla Cieni stosunkowo niewielka żywotność oraz brak jakichkolwiek darmowych jednostek, co jednak jest zrozumiałe w świetle niemal nieograniczonej mobilności.

Władcy Głębin – Władcy Umysłów znani z zestawu Master Set specjalizowali się w kontrolowaniu przeciwnika. Ich psioniczne moce skoncentrowane przede wszystkim na wrogich jednostkach, blokowały zdolności i odsyłały piechurów przeciwnika w niebyt. Zejście w podziemia i zawarcie przymierza z Krasnoludami Głębinowymi pozwoliło wykorzystać Władcom zupełnie nowy przewodnik dla swej wyjątkowej mocy – przesiąkniętą magią skałę.

Większość jednostek w talii Władców Głębin posiada dwa zestawy statystyk – podstawowe (tanie, lecz raczej słabe) oraz wzmocnione. Zagranie wzmocnionej karty wymaga opłacenia dodatkowego kosztu, lecz wiąże się również z wyższą siłą ataku, większą żywotnością, bądź podatnością na pozytywne zdolności czempionów, kart wydarzeń, a także Mistrza. Ten ostatni – geomanta Eldricz –  „doładowuje” wcześniej wzmocnione jednostki mobilizując je do dodatkowego ataku, nawet jeśli przeprowadziły już takowy w swojej turze. Interesujące możliwości niosą ze sobą karty Wydarzeń oparte na mechanice wzmocnienia, gdyż dzięki nim – odpowiednio rozegrawszy starcie – zaskoczymy przeciwnika nagłym wzrostem siły naszych podkomendnych lub w mgnieniu oka zamienimy wcześniej przyzwane i być może skazane na śmierć karty, z powrotem w punkty magii. Władcy Głębin to ponownie talia stawiająca na finezję i wielość możliwości.

Tundrowa Gildia – to wytrwałość wyryta w runach i zahartowana arktycznym chłodem. Armia Hogara wykorzystuje trwałość podstawowych murów (wzmocnionych mało finezyjną zdolnością Mistrza) oraz mobilność (możliwych do zamiany w mur) Golemów, by przeć do przodu niczym niepowstrzymany lodowiec.

Jednostki pojawiające się na polu bitwy prezentują dość standardowy układ statystyk (tanie i kruche, droższe, a wytrzymalsze), lecz ich zdolności znacząco różnią się od  poprzedników znanych ze starterów. Wszystko to za sprawą licznych kart Run (Wydarzeń), które zagrywane pod jednostkę, nie tylko nadają jej nowych właściwości, lecz również aktywują specjalne zdolności tychże postaci. Dla przykładu – Golem może stać się lodowym murem, zaś Grasant zdobędzie topór do rzucania. Jak wspomniałem, prócz aktywacji zdolności kart jednostek, zagrywane runy posiadaj też własny unikalny charakter, zachowując działanie aż do zlikwidowania naznaczonej jednostki. Znajdziemy wśród nich między innymi runę ochronną, runę obrażeń krytycznych, czy też taką, która podniesie wartość ataku. Ostatecznie, by nie zamykać działania kart Tundrowej Gidli wyłączne w ramach pozytywnych modyfikatorów, kilka kart Wydarzeń pozwoli bezpośrednio utrudnić życie przeciwnikowi, co może nie zmieni ogólnej taktyki wojów Hogara, jednak na pewno doda rozgrywkom nieco różnorodności.

Straż Górska – jeżeli nie mieliście wcześniej do czynienia z talią Górskich Vargatów, w telegraficznym skrócie przypomnę, że jest to frakcja której Mistrz, bodaj najczęściej z dotychczas zaprezentowanych, rzucał się w wir walki. W przypadku Górskiej Straży cechę tę zachowano, uzupełniając o obronno/leczniczy charakter jednostek Straży Przedniej.

Do walki ramię w ramię z jednostkami zachęca zarówno zdolność Mistrzyni, jak i wachlarz posiadanych przezeń kart Wydarzeń. Podstawą jest tu zachowanie w miarę zwartych formacji, dzięki którym konkretne jednostki otrzymują różnego rodzaju bonusy za sąsiadowanie lub przynajmniej obecność w obrębie innych kart. Jako, że wypady w pole bywają ryzykowne, talia umożliwia również zadawanie obrażeń bezpośrednich oraz częściowe blokowanie ataków lub leczenie Mistrza/jednostek. Moyra to prawdziwa Joanna d’Arc Przymierzy, Mistrzyni idealna dla tych, którzy lubią bezpośrednią walkę w rycerskim stylu.

Płaszcze Piasków – przechytrzyć, przetrwać i zabić – tak w skrócie prezentuje się taktyka stojąca za poczynaniami Mar’ek – mistrzyni przywołań Płaszczy Piasków. Talia ta opiera się na kartach „Zdolności z Wydarzeń”, które zagrane na jednostkę poszerzają jej zdolności. W związku z tym podstawowym zadaniem w pierwszej fazie partii jest tu odpowiednie rozstawianie jednostek w oczekiwaniu na niezbędne „ZzW”, a dalej finalny atak.

Trudno w skrócie przedstawić wielość możliwych zagrań, jakie oferuje zestaw 9 unikatowych Wydarzeń, gdyż każde z nich koncentruje się na innych aspektach rozgrywki. Od klasycznych wzmocnień siły ataku, przez lepszą mobilność, zwiększony zasięg, a na odporności na obrażenia kończąc. Naturalnie poza zdolnością Mar’ek, która może nadać wybranej jednostce efekt aktualnie posiadanej karty, również pozostali podkomendni dysponują umiejętnościami mocno skupionymi wokół pozyskiwania, zamiany i blokowania zdolności, co czyni z całej armii twór wyjątkowo nieprzewidywalny dla przeciwnika. Oczywiście – jak nie trudno się domyśleć – przeżycie początkowych rund, przy posiadaniu niezbyt wytrzymałych jednostek, wymaga sporej wprawy, toteż frakcja ta – podobnie jak oryginalne Płaszcze –  nie należy do łatwych w prowadzeniu, jednak – analogicznie – opanowana, daje masę frajdy.

Najemnicy z Bagien – stanowią zdecydowanie najmniej innowacyjny punkt zestawu, gdyż w gruncie rzeczy dość mocno nawiązują do orków znanych z zestawu Master Set. Tu również pierwsze skrzypce grają karty Oplecionych murów będące przeszkodą dla przeciwnika i źródłem bonusów dla naszych jednostek. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z kopią wcześniejszej tali, bowiem tym razem zdecydowano się przetestować zupełnie inny sposób uprawy morderczych roślin.

Przywódca najemników z bagien, podobnie jak Mistrz podstawowych Najemników, para się magią, jednak miast ciskać piorunami, zasiewa nasiona cierniorośli w ciałach pokonanych wrogów. Powstałe w ten sposób lub zagrane dzięki Wydarzeniom, oplecione mury pozwalają nie tylko na przyzwanie jednostek w niemal dowolnym miejscu planszy, lecz również wykorzystanie przez zdolności niemal każdego z podkomendnych Glurbluba. Są tu jednostki atakujące z zaskoczenia, takie które wykorzystają cierniową zasłonę, by ukryć się po przeprowadzonym ataku, lecz również nieco bardziej finezyjne – jak chociażby czempion unikający obrażeń dzięki niszczeniu murów. Wszystko to spójnie wpisuje się w tematykę talii i jeśli tylko podobał się Wam koncept zapoczątkowany w Master Secie, najpewniej z przyjemnością wrócicie na bagna.

Przyszłość regrywalnością pisana

Odkąd Summoner Wars rozrosło sie na tyle, by z powodzeniem utrzymać zainteresowanie sceną turniejową, opcjonalne niegdyś budowanie własnych talii dla wielu stało się jedną z głównym osi zabawy. O ile już zestawu uzupełniające i drugie frakcje dawały – do społu z najemnikami – nie małe pole do popisu, tak wraz z premierą Przymierzy wielość możliwych mariaży została niemalże podwojona. Od teraz, tworząc nową talię na bazie Mistrza konkretnej frakcji możemy- prócz kart najemników – dorzucić doń jednostki przymierza, które zawarł, zaś opierając pomysł na Mistrzu Przymierzy bazą kart będą wszystkie wzory z oby frakcji składowych.

Fanów nowości zapewne ucieszy fakt, iż Przymierza w pewnym stopniu zaspoilerowały przyszłość marki Summoner Wars. W pudełku umieszczono poręczne przekładki porządkujące wszystkie dotychczas wydane talie (o tym niżej), jednak pośród nich znalazło się osiem dodatkowych, zdradzających imiona Mistrzów drugich talii Najemników, Plugastwa i tych zawartych w zestawie Master Set. To jednak nie koniec dobrych wiadomości! Uważny geek, studiując matę-mapę świata Itharii, dostrzeże dwa obszary niepasujące do żadnej z dotychczas wydanych ras, co jasno sugeruje, że 16 frakcji nie jest wszystkim na co stać Colbiego z zespołem.

Mistrzowska oprawa

Factory of Ideas przyzwyczaiło nas do solidnej jakości produktów z serii Summoner Wars. Już Master Set zawierający grubą, lakierowaną planszę i duże świetnie zilustrowane pudełko mógł uchodzić za zestaw niemal idealny. Niemal, gdyż zabrakło tam rozwiązania pozwalającego na sensowne przechowywanie całej kolekcji kart. Przymierza – prócz innych usprawnień – naprawiają ów podstawowy błąd poprzednika. W gigantycznym pudle nie tylko zmieścimy całą kolekcję (w koszulkach lub bez), lecz przy tym posegregujemy ją dzięki dołączonym do zestawu przekładkom.

Coraz popularniejszym rozwiązaniem wśród karcianek wymagających planszy jest odejście od klasycznej tektury na rzecz zwijanych mat. Ta dołączona do recenzowanego zestawu nie odbiega jakością od topowych produktów tego typu, prezentując czytelny i barwny nadruk oraz zapewniając znacznie większy komfort zabawy od normalnej planszy. Jedynym mankamentem, który dostrzegą zapewne podobni do mnie pedanci, jest nieco rozstrzelony nadruk, który im dalej krawędzi, tym bardziej mija się ze swą drugą połową (widać to na poniższym zdjęciu).

Pozostałe elementy zestawu, czyli żetony i karty prezentują ten sam co zwykle wysoki poziom wykonania, zaś grafiki – mimo zmiany artysty – ponownie pozostawiam kwestii Waszych gustów, gdyż jak zawsze są wśród nich lepsze i gorsze arty.

Wielkie zmiany w Itharii – podsumowanie

Słowem, które najlepiej definiuje Summoner Wars: Przymierza jest dla mnie „kompleksowość”.  Wiąże się z nim zarówno mój zachwyt nad recenzowanym tytułem, jak i pewnego rodzaju obawa. Wielkie pudło, 8 frakcji i sprint przez niemal wszystkie ciekawsze pomysły zawarte dotychczas w serii, dodatkowo uzupełniony o sporo nowości. W sumie nic dziwnego, że za taką obfitością taktyk podąża wyższy próg wejścia. Nowe armie to często zbiory znacznie bardziej złożonych zagrań niż ich wcześniejsze odpowiedniki, zatem i karty niejednokrotnie uginają się od tekstu. Tym samym nie mogę polecić tego zestawu 100% nowych graczy. Osoby znające karcianki oparte na zdolnościach kart powinny sięgnąć po Przymierza, jednak zupełnym laikom radzę wpierw spróbować Starterów lub Master Seta szczególnie, że tak jak wspomniałem wcześniej, odkrywanie Przymierzy wygląda zupełnie inaczej z perspektywy kogoś, kto toczył już bitwy po jednej z 16 stron Wielkiej Wojny.

Zastanawiam się czy Summoner Wars jest mnie w stanie kiedykolwiek rozczarować? To niespotykane, że tak wielka seria, jeszcze nigdy nie zaliczyła istotniejszej wtopy (może poza nielubianą przez wielu pierwszą talią umarlaków). Pomysły sprawdzają się niemal w 100%, oferując co rusz nowe rozwiązania, a jakość polskiego wydania niezmiennie stoi na wysokim poziomie. W przypadku Przymierzy powyższa passa wydaje się nie tyle trwać, co rozkwitać w zupełnie nowej formie, pokazując że nawet po wydaniu 16 frakcji da się wycisnąć z mechaniki kolejne litry grywalności.

(PS. Jako iż recenzowany zestaw może służy tak za dodatek, jak i osobny produkt, poniższe plusy i minusy odnoszą się do mechaniki całej serii, z uwzględnieniem konkretnych cech Przymierzy (co zaznaczono gwiazdką*))

  • WYKONANIE: 10/10

    + wytrzymałe karty

    + przyjemna dla oka grafika i wyraziste kolory

    + solidne pudło, które pomieści i uporządkuje całą kolekcję (przekładki!)*

    + barwna i wygodna w użyciu mata …*

    – … z drobnym błędem w nadruku*

  • MECHANIKA: 10/10

    + udane połączenie karcianki z grą bitewną

    + losowość, która nie psuje zabawy

    + banalne zasady – niebanalna rozgrywka

    + dobre wyważenie talii – emocje do końca każdej partii

    + osiem diametralnie różnych frakcji w zestawie*

    + mariaż znanych rozwiązań tworzący zupełnie nowe taktyki*

    + jeszcze większe możliwości budowania talii*

    + masa udanych, lecz nieobowiązkowych dodatków (w przystępnej cenie)

    + duch serii Heroes of Might and Magic unoszący się nad planszą

    +/- dla ekstremalnych przeciwników losowości – obecność kości

    +/- nie dla początkujących (sporo tekstu, złożone zdolności)*

  • OCENA: 10/10 (dodatek), 9/10 (pierwszy zakup)

    Summoner Wars to pierwsza seria gier na moim blogu, która zmusiła mnie do rozważań nad zmianą systemu oceniania. Jeśli bowiem wydany rok temu zestaw uważałem za idealny, jak ocenić coś, co pod wieloma względami jest jeszcze lepsze? Myślę, że trudno o lepszą rekomendację dla Przymierzy! Każdy fan karcianek konfrontacyjnych, o ile nie straszne mu długie opisy na kartach, powinien przynajmniej spróbować.

Dziękujemy wydawnictwu Cube – Factory of Ideas za przekazanie gry do recenzji.

0 Udostępnień
Tagi: Colby Dauch, Cube, Cube - Factory of Ideas, Summoner Wars
https://pelnapara.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/17/2015/09/DSC_7846a.jpg 1276 1980 Adam Słowiński, Iwona Weber http://pelnapara.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/17/2022/05/znadplanszy-pelnapara-2.png Adam Słowiński, Iwona Weber2015-10-02 10:50:282021-01-16 19:14:17Summoner Wars #6 – Przymierza, czyli wielkie zmiany w Itharii
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Summoner Wars: Alliances – Nowe przymierze [Zapowiedź]
Świąteczny poradnik prezentowy PełnejPary – Edycja 2018
Świąteczny poradnik prezentowy PełnejPary – Edycja 2015
ZWYCIĘZCY: Gwiazdka z Pełną Parą – Edycja 2015
Summoner Wars #1: Przywołując wspomnienia
Summoner Wars #4 – Przegrupowanie cz. III „Magia Piklo”
Summoner Wars #3: Drugi front cz. I
Świąteczny poradnik prezentowy PełnejPary – Edycja 2019
https://www.facebook.com/ZnadPlanszyPelnaparahttps://www.youtube.com/c/ZnadPlanszyPełnąparą/http://boardgamegeek.com/user/pan_satyroshttp://pelnapara.znadplanszy.pl/kontakt/


Adam Słowiński & Iwona Weber Słowińska

Od lat tworzymy zgraną parę, po uszy zakochaną w nowoczesnych grach planszowych i karcianych. Nasza przygoda zaczęła się od wspólnego zainteresowania prozą i osobą mistrza Lovecrafta. To dzięki pokrętnym zasadom Horroru w Arkham trafiliśmy na planszówkowe fora i portale. Dziś większość wolnego czasu poświęcamy na odkrywanie nowych, interesujących mechanicznie gier, studiowanie instrukcji i wertowanie newsów z planszowego świata. Z pomocą platformy ZnadPlanszy mamy zamiar dzielić się z Wami naszymi przemyśleniami, opiniami, a przede wszystkim pasją.

Pełną parą


  • YouTube

    Nasz kanał YouTube

  • Spotify

    Nasz podcast w Spotify

  • iTunes

    Nasz podcast w iTunes

  • RSS

    RSS do podcastu


Naszych gier pilnują

Pierwsze duże zamówienie na KSie, jedna z najbardz Pierwsze duże zamówienie na KSie, jedna z najbardziej wyczekiwanych przez nas gier w całej planszowej przygodzie, niespełnione obietnice, 5 lat liczenia na poprawki i nareszcie jest – Massive Darkness 2, a wraz z nim patronat medialny oraz ostatni odcinek naszego podcastu 🎙️👫👋

Jak zwykle znajdziecie nas na YouTube, Spotify i w większości Apek 😊

#massivedarkness #patronat #podcast #cmon #portalgames #gryplanszowe #boardgames #pelnapara
"Niebiosa zapłaczą płomiennymi łzami [...]" #mass "Niebiosa zapłaczą płomiennymi łzami [...]" 
#massivedarkness #portalgames #cmon #gryplanszowe #boardgames #patronatmedialny #pelnapara #podcast
Tegoroczny 🎉 Dzień Gier Planszowych 🎉 świętujemy k Tegoroczny 🎉 Dzień Gier Planszowych 🎉 świętujemy kończąc ogrywanie Massive Darkness 2 🔥 
Recenzję, która będzie zarazem pożegnalnym materiałem Pełnej pary (na czas bliżej nieokreślony), nagramy w ten weekend 🎙️ 

Do usłyszenia! 👋 👫 🦔

#dziengierplanszowych #massivedarkness #patronat #portalgames #cmon #podcast #gryplanszowe #boardgames #pelnapara
Nim zgasimy światło i zapadnie Ciemność, opowiemy Nim zgasimy światło i zapadnie Ciemność, opowiemy Wam o jeszcze jednym, dość Massywnym tytule... 😈👼

... który objęliśmy patronatem 🔥
 (to chyba trochę "spoiler" 🤔😅)

Fani Diablo III - szykujcie portfele, przedsprzedaż już trwa! 💸

#massivedarkness #cmon #portalgames #pelnapara #patronatmedialny #gryplanszowe #boardgames #podcast
Dziś za oknem 🌧️ więc w oczekiwaniu na okienko pog Dziś za oknem 🌧️ więc w oczekiwaniu na okienko pogodowe nie marnujemy czasu 🦔 ⚔️ 😅

#muduko #sporobor #pelnapara #urlop #prague #dongiovannihotel #grykarciane #gryplanszowe #boardgamegeek #boardgames #znadplanszy
🐘 Ark Nova 🐒 już u nas, a tymczasem my pakujemy wa 🐘 Ark Nova 🐒 już u nas, a tymczasem my pakujemy walizki na urlop 🙈 ale, ale - patronat rządzi się swoimi prawami, zatem pierwszą partię w polskiej wersji... rozegramy w Czechach 😅

#arknova #patronatmedialny #pelnapara #portalgames #gryplanszowe #boardgamegeek #boardgames #znadplanszy
Jeśli zastanawiacie się, jaki tytuł przedstawimy w Jeśli zastanawiacie się, jaki tytuł przedstawimy w kolejnym odcinku podcastu - spieszymy z odpowiedzią :) Będzie to 🐘 Ark Nova 🐒 którego polskie wydanie (przygotowane przez @portalgamespl) objęliśmy patronatem medialnym 🥰

Materiał nagramy po powrocie z urlopu, na który zabieramy jeden z pierwszych, finalnych egzemplarzy gry 🤩 Dzięki temu planszowe zwierzaki odwiedzą swoich kolegów z praskiego ZOO 😊

PS. Grę możecie zamówić np w @3trolle.pl 👍

#arknova #patronatmedialny #pelnapara #portalgames #gryplanszowe #boardgamegeek #boardgames #znadplanszy #podcast
9 lat przyszło czekać miłośnikom cywilizacji Sida 9 lat przyszło czekać miłośnikom cywilizacji Sida Meiera, na kolejną inkarnację jej najwierniejszego, planszowego odpowiednika - ⚔️ Clash of Cultures ⚔️.

Czy jednak odświeżona edycja tego ameri-klasyka prezentuje się dziś równie okazale, co w latach swej świetności? 

A może uchyliwszy wieko okazałego "sarkofagu", w jaki spakowano nowe wydanie, odkryjemy jedynie podsuszoną mumię? 😱

Między innymi o tym opowiadamy w naszej audioRECENZJI 🎙️ 👫

Do posłuchania na YouTube, Spotify i iTunes 🎧

#clashofcultures #portalgames #wizkids #pelnapara #znadplanszy #gryplanszowe #sidmeierscivilization #boardgamegeek #boardgames #podcast
Dziś na stole (niczym na szczycie piramidy) wylądo Dziś na stole (niczym na szczycie piramidy) wylądowało Origins: Pierwsi Budowniczowie aka Ancient Aliens: The Game 😅 

Erich von Däniken z pewnością byłby dumny z doboru tematyki, niemniej w praktyce tyle jej w grze, ile prawdy w publikacjach słynnego szwajcara ;) Ba, zaryzykujemy stwierdzenie, że spośród wszystkich poznanych przez nas gier Adama Kwapińskiego, tej zdecydowanie najbliżej do kategorii, którą zwykliśmy nazywać "średnio ciężkim euro o niczym"...

Pretekstowa tematyka nie oznacza bynajmniej, że w Origins nie znajdziemy ciekawych pomysłów, a kolejne rozgrywki nie dostarczą chwil przyjemnego kombinowania - o to możecie być spokojni 👍

Optymalizacja ograniczonych zasobów, perfekcyjne zamykanie dzielnic, próba zaplanowania "żywota" naszych kościanych robotników, rywalizacja na torach świątyń i zdobywanie kontroli nad znakami zodiaku - to wszystko działa tu co najmniej dobrze, a czasem budzi nawet nieco emocji (szczególnie, gdy nagle "cena" akcji rośnie, lub przeciwnik podbiera upatrzony przez nas kafelek). 

Niemniej nas takie tytuły już chyba zwyczajnie nie bawią na tyle, by zagwarantować sobie stałe miejsce w kolekcji 🤷 Zbyt mocno to wszystko arbitralne, mechanikom daleko do naturalnego i płynnego układania się w głowie, a wspomniana suchość nie pomaga w przypominaniu ich sobie po dłuższej przerwie.

Nieco więcej o grze opowiemy w kolejnym odcinku podcastu, który pojawi się niebawem :)

#origins #rebelpl #podcast #pelnapara #znadplanszy #gryplanszowe #boardgamegeek #boardgames
Co wyszło z fuzji mechanik Terraformacji Marsa i R Co wyszło z fuzji mechanik Terraformacji Marsa i RFTG? 🚀 Przekonacie się słuchając nowego odcinka naszego podcastu 🎧

#terraformacjamarsa #terraformingmars #podcast #pelnapara #znadplanszy #rebelpl #boardgamegeek #boardgames #gryplanszowe #grykarciane #terraformingmars
Stanowisko Międzyplanetarnego Komitetu Olimpijskie Stanowisko Międzyplanetarnego Komitetu Olimpijskiego "Mars 2222":

"Reprezentacja Marsa zostaje zdyskwalifikowana z powodu wykrycia w organizmie zawodnika E. Aresa, wysokiego stężenia niedozwolonych substancji z rodziny RftG".

(Innymi słowy - starsza siostra (TM) i brat (RftG) "Ekspedycji Ares" zdecydowanie lepsze 😅 )

#terraformacjamarsa #ekspedycjaares #rebelpl #pelnapara #podcast #znadplanszy #gryplanszowe #boardgamegeek #boardgames #terraformingmars
❄️ Na potęgę mrożonego czerepu! ❄️ (czy jakoś tak ❄️ Na potęgę mrożonego czerepu! ❄️
(czy jakoś tak 😅)

#rebelpl #pandemic #worldofwarcraft #blizzard #wrathofthelichking #gryplanszowe #boardgames #boardgamegeek #znadplanszy #pelnapara #podcast
Na chorzowskim stadionie w najlepsze trwa Portalco Na chorzowskim stadionie w najlepsze trwa Portalcon, a tymczasem u Pełnej pary remanent 😫 📦

Wraz z nowym rokiem w życie wprowadzamy kilka "postanowień", wśród których jednym z najważniejszych jest odchudzenie kolekcji 💪 (w tym jak na zdjęciu, ze zbędnych pudełek dodatków).

Pierwsza, najbardziej oczywista partia makulatury trafiła dziś na śmietnik 🚮 

Szafy, regały i podłoga odetchnęły z ulgą 😌 ale do ideału wciąż bardzo daleko 😥 
Przed nami jeszcze sporo pracy, sprzedaży i trudnych decyzji, a wszystko po to, by finalnie móc powiedzieć "GRAM" (a nie tylko "MAM") ☺️

A, no i jak widzicie - żyjemy ;) Być może jeszcze w styczniu usłyszymy się w kolejnym odcinku podcastu, ale o czym będzie? Tego sami jeszcze nie wiemy 🤷

PS. Portalconowe zapowiedzi pewnie zdążyliście już zobaczyć na każdym możliwym fanpageu, więc póki co napiszemy tylko - "well done Mr. Prezes, well done" 🤓👍

/edit.
📦 jeśli pojawią się kolejne boxy - zamiast z marszu wyrzucać, damy Wam możliwość ich odbioru :)
♻️ plastik z fotki został później odpowiednio posegregowany 👍

#remanent #backtothegym #pelnapara #portalcon #gryplanszowe #boardgames #podcast #porządki #zaduzogier
Życzenia w blasku choinki 🎄 gorące kakao ☕ i czeko Życzenia w blasku choinki 🎄 gorące kakao ☕ i czekoladki 🍫 Wraz z @nasza_ksiegarnia_gry dbamy o to, by grudniowym rozgrywkom towarzyszył odpowiedni nastrój 🥰
#naszaksięgarniagry #wesolychswiat #pelnapara #podcast #gryplanszowe #znadplanszy #merrychristmas #boardgames
Grudzień, za oknem pierwszy śnieg ❄️ a na blogu wł Grudzień, za oknem pierwszy śnieg ❄️ a na blogu właśnie wylądował Poradnik prezentowy 👫 🎁

Sezon świąteczny rozpoczęty! 🎅🏻

W kolejnej, 8 już edycji naszego poradnika, dłuugo opowiadamy o 30 tytułach wydanych w Polsce przez: @albipolska @factoryofideas
@egmont_polska @galeforcenineofficial @galaktagames @lacertapl @luckyduckgamespl @nasza_ksiegarnia_gry @ogry_games @portalgamespl
@ravensburgerglobal @rebel_pl

Mamy nadzieję, że wśród polecanek znajdziecie coś, co zagości pod choinką 🎄🎁

Poradnik znajdziecie na Youtube, Spotify i w apkach podcastowych 🎧

#poradnikprezentowy #pelnapara #znadplanszy #albipolska #galakta #luckyduckgames #naszaksiegarniagry #ogrygames #portalgames #ravensburger #rebelpl #gryplanszowe #boardgames #boardgamegeek #bożenarodzenie #christmas #prezent
Rozbite akwarium, złota rybka trzepocząca w konwul Rozbite akwarium, złota rybka trzepocząca w konwulsjach na mokrej podłodze, kopcący ogarek i krew, wszędzie krew... 
Nagle światło, kolejny raz budzę się z tego samego koszmaru [...]

Od niechcenia zaglądam do skrzynki. Robię to raz na kilka dni, nie licząc na nic poza rachunkami i ofertą kupna mieszkania. 

- A to ciekawe - szara koperta? Od kogo? ✉️

Policja?! Przesłuchanie?! Zabójstwo?! 🩸 

- A może to nie był tylko sen?! ... 😱

A może to 100 lat doświadczenia w marketingu i tworzeniu niesamowitych historii? 😅

Oj, w takiej akcji promocyjnej dawno nie uczestniczyliśmy! 🤩

Za chwile grozy dziękujemy wydawnictwu @nasza_ksiegarnia_gry gratulując Jubileuszu 🥳 i z niecierpliwością oczekując premiery "Niepożądanych gości" 🕵️‍♂️🕵️‍♀️

#naszaksiegarnia #jubileusz #100lat #pelnapara #podcast #znadplanszy #gryplanszowe #boardgamegeek #boardgames #unusualsuspects #niepożądanigoście #naszaksięgarniagry
Druga połowa listopada może oznaczać tylko jedno - Druga połowa listopada może oznaczać tylko jedno - najwyższy czas zabrać się za przygotowania do kolejnej edycji Poradnika Prezentowego! 🎅 🎁

Wybraliśmy dla Was ponad 20 tytułów, które ukazały się w Polsce w ciągu ostatnich 12 miesięcy, by jak zwykle zaprezentować je Pełną parą w 7 kategoriach 🤓👍

Do usłyszenia pod koniec miesiąca! 👩🏻‍🤝‍👨🏼🎙️

#poradnikprezentowy #pelnapara #corazblizejswieta #znadplanszy #boardgames #gryplanszowe #boardgamegeek #christmas
📣 Uwaga 📣 Ktoś rozprowadza fałszywe Zamki Burgund 📣 Uwaga 📣

Ktoś rozprowadza fałszywe Zamki Burgundii!

Autor ten sam,
Wygląd ten sam,
Tytuł prawie ten sam...

Ale to nie są Zamki Burgundii!

To zupa jest z brukselek! 

tzn. to zamki są Toskanii! 😅

Recenzja tej dość zaskakującej gry Stefana Felda w najnowszym odcinku podcastu 🎙️

#rebelpl #znadplanszy #pelnapara #gryplanszowe #boardgamegeek #boardgames #zamkitoskanii #castlesoftuscany #stefanfeld
⚔️ Reavers of Midgard ⚔️ to kolejny tytuł z portfo ⚔️ Reavers of Midgard ⚔️ to kolejny tytuł z portfolio @portalgamespl któremu przyglądamy się w najnowszym odcinku podcastu🎙️

Czy wojaże zachłannych wikingów przypadły nam do gustu? Sprawdźcie sami! 🎧 😊

#pelnapara #znadplanszy #portalgames #reaversofmidgard #gryplanszowe #boardgames #boardgamegeek
W ostatnim odcinku podcastu sprawdzaliśmy, jak suc W ostatnim odcinku podcastu sprawdzaliśmy, jak sucha jest Praga Caput Regni (@portalgamespl), poprzedzając to dogłębnym zbadaniem tematu 🏰 🍺 🇨🇿

To już chyba tzw. "Method reviewing" 😂

#portalgames #pragacaputregni #pelnapara #podcast #znadplanszy #gryplanszowe #boardgamegeek #boardgames #praga #praha #czechrepublic
Obserwuj na Instagramie

NAJNOWSZE KOMENTARZE

  • Pamięć, uwaga, zmysły – zapamiętywanie « Notatki z(a)planszowanego Pingwina - Faras – planszówkowa archeologia
  • pelnaparaZnadPlanszy - Istanbul – Biegając między straganami
  • Dawid - Istanbul – Biegając między straganami
  • pelnaparaZnadPlanszy - Pełną parą #1 (GenCon 2018, Zamek Smoków, Azul, Santorini)
  • pelnaparaZnadPlanszy - Pełną parą #1 (GenCon 2018, Zamek Smoków, Azul, Santorini)

NAJNOWSZE WPISY

  • Massive Darkness 2 + Heavenfall [audioRECENZJA]19 października 2022 - 22:57
  • Clash of Cultures: Monumentalna Edycja Polska [audioRECENZJA]11 maja 2022 - 19:54
  • Origins: Pierwsi Budowniczowie [audioRECENZJA]7 kwietnia 2022 - 14:27
  • REBELowe „crossovery” [Ekspedycja Ares, Wrath of the Lich King]17 lutego 2022 - 07:00
  • Koniec przerwy… czyli co/czy dalej? [odcinek specjalny]16 lutego 2022 - 07:00
  • Świąteczny poradnik prezentowy Pełnej Pary – Edycja 20211 grudnia 2021 - 05:30
  • Express EUROpa [Praga Caput Regni, Aqua Garden, Reavers of Midgard, Glen More II, Zamki Toskanii]12 listopada 2021 - 08:00
  • Czerwona Katedra [audioRECENZJA]20 września 2021 - 17:00
  • Sezon na Kaczki #1: Na tropie Przeznaczenia3 września 2021 - 13:00
  • Rozstrzygnięcie konkursu „Moja pierwsza Zombikalipsa”7 lipca 2021 - 15:59

Kategorie

  • Blog
  • Cykle
  • Dodatki do gier
  • Felietony
  • Gry ameri
  • Gry euro
  • Gry imprezowe
  • Gry jednoosobowe
  • Gry karciane
  • Gry kooperacyjne
  • Gry LCG
  • Gry logiczne
  • Gry przygodowe
  • Gry rodzinne
  • Gry strategiczne
  • Konkurs
  • Łamigłówki
  • Podcast
  • Recenzja
  • Rozmaitości
  • Summoner Wars
  • Summoner Wars – Konkursy
  • Summoner Wars – Recenzje
  • Summoner Wars – Wieści
  • Wideorecenzje

Pages

  • Kontakt
  • Podcast
  • Summoner Wars
  • Współpraca
  • Recenzje
  • Recenzje
  • Rozmaitości
  • Wieści
  • Konkursy
  • Rozmaitości
  • Konkursy

Archiwa

  • październik 2022 (1)
  • maj 2022 (1)
  • kwiecień 2022 (1)
  • luty 2022 (2)
  • grudzień 2021 (1)
  • listopad 2021 (1)
  • wrzesień 2021 (2)
  • lipiec 2021 (1)
  • czerwiec 2021 (2)
  • maj 2021 (1)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (2)
  • styczeń 2021 (2)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (2)
  • październik 2020 (2)
  • wrzesień 2020 (4)
  • sierpień 2020 (2)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (2)
  • maj 2020 (1)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (3)
  • luty 2020 (3)
  • styczeń 2020 (1)
  • grudzień 2019 (1)
  • listopad 2019 (2)
  • październik 2019 (2)
  • wrzesień 2019 (3)
  • sierpień 2019 (1)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (3)
  • maj 2019 (2)
  • kwiecień 2019 (2)
  • marzec 2019 (5)
  • luty 2019 (3)
  • styczeń 2019 (1)
  • grudzień 2018 (1)
  • listopad 2018 (1)
  • październik 2018 (1)
  • wrzesień 2018 (1)
  • sierpień 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (3)
  • sierpień 2017 (2)
  • lipiec 2017 (2)
  • czerwiec 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (1)
  • luty 2017 (3)
  • grudzień 2016 (2)
  • listopad 2016 (1)
  • październik 2016 (2)
  • wrzesień 2016 (1)
  • sierpień 2016 (2)
  • lipiec 2016 (1)
  • maj 2016 (5)
  • kwiecień 2016 (2)
  • luty 2016 (2)
  • styczeń 2016 (1)
  • grudzień 2015 (4)
  • listopad 2015 (3)
  • październik 2015 (3)
  • wrzesień 2015 (1)
  • sierpień 2015 (3)
  • lipiec 2015 (8)
  • czerwiec 2015 (1)
  • maj 2015 (3)
  • kwiecień 2015 (4)
  • marzec 2015 (2)
  • luty 2015 (6)
  • styczeń 2015 (5)
  • grudzień 2014 (7)
  • listopad 2014 (5)
  • październik 2014 (7)
  • wrzesień 2014 (8)
  • sierpień 2014 (5)
  • lipiec 2014 (13)
  • czerwiec 2014 (5)
  • maj 2014 (4)
  • kwiecień 2014 (1)
  • luty 2014 (2)
  • styczeń 2014 (3)
  • grudzień 2013 (6)
  • listopad 2013 (3)
  • październik 2013 (6)
  • wrzesień 2013 (4)
  • sierpień 2013 (3)
  • lipiec 2013 (7)
  • czerwiec 2013 (8)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Pełną parą | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Empires: Age of Discovery – Okręt flagowy „worker placementów” Link to: Empires: Age of Discovery – Okręt flagowy „worker placementów” Empires: Age of Discovery – Okręt flagowy „worker placementów... Link to: Potwory w Tokio: Doładowanie – Napromieniowana (r)ewolucja! Link to: Potwory w Tokio: Doładowanie – Napromieniowana (r)ewolucja! Potwory w Tokio: Doładowanie – Napromieniowana (r)ewolucja!
Scroll to top Scroll to top Scroll to top