Wpisy

Summoner Wars #4 – Przegrupowanie – ZWYCIĘZCY

Nad głowami wojsk maszerujących z najdalszych krain krążyły stada czarnych ptaków – wiedzione pieśnią śmierci i rozkładu. Nacje wszystkich królestw, zakleszczone w wojennym impasie, rozpaczliwe oczekiwały wsparcia. Jedni szukali go za Szarym Morzem, inni w głębiach niezbadanych lasów, a najbardziej zdesperowani w sakiewkach najemników. Każda jednostka, każdy dowódca stał się „towarem” wartym więcej od najdroższego kruszcu. Czytaj dalej

Summoner Wars #4 – Przegrupowanie – KONKURS

Mistrz spojrzał na zdziesiątkowane legiony, pole bitwy – dowód kolejnej porażki – spowijał odór rozkładu. Tak niewiele brakowało, by tym razem wygrał – gdyby w ostatniej fazie batalii przyzwać bardziej mobilne wsparcie – miałby szansę…
Wypominając sobie własne błędy pospiesznie udał się do namiotu, gdzie ponownie zasiadł przy księgach. Gdzieś na ich kartach musi znaleźć odpowiednie inkantacje – następnej bitwy nie odda! Czytaj dalej

Summoner Wars – Patronat medialny

Siedem artykułów, szesnaście zrecenzowanych tytułów, dziesiątki rozegranych partii – można śmiało powiedzieć, że Summoner Wars zadomowiło się równie dobrze na naszych planszówkowych spotkaniach, co na łamach bloga.
Z tym większą przyjemnością informujemy wszystkich Mistrzów Przywołań, że blog Znad
Planszy: Pełną parą obejmuje polskie wydanie serii wyłącznym patronatem medialnym!

Czytaj dalej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. IV

Pędziła wysoko w koronach drzew, przeskakując z gałęzi na gałąź niczym egzotyczne zwierzę. Każda sekunda była na wagę złota – z każdą chwilą wróg bezcześcił kolejny strumień, kolejną wiekową polanę, kolejne znajome miejsce … Do osady mistrza Abu było jednak zbyt daleko – nie zdąży, a  nawet jeśli – nie dogonią nieumarłych na czas.
Chwyciła najbliższą lianę i skokiem po szerokim łuku zmieniła kierunek biegu – gdzieś w okolicy wielki łowczy Nikuja polował z grupą jej współplemieńców.
Z ich pomocą prastara dżungla obroni się – zaleczy rany i przetrwa.
– Duchu Geparda, Żółwia i Żmii – wysłuchajcie mych słów. 
[…]

Pędził wysoko ponad ulicami miasta – jego stopy zdawały się unosić nad dachami kolejnych budynków. Nie oglądał się za siebie – nie musiał, wiedział doskonale, że ma ogon i jego w tym głowa, by go zgubić – 'pająki’ nie mają ogonów…
Dotarł do kolnej krawędzi, lecz tym razem nie skoczył – chwycił za powyginane dachówki i z gracją zsunął się ku pierwszemu z okien – było otwarte – zgodnie z oczekiwaniami. Płaszcze mają przyjaciół w wielu częściach miasta i wiele okien stoi przed nimi otworem. Podmuch powietrza zgasił niewielką świecę, toteż w pomieszczeniu mrok nocy wymieszał się z ostrym zapachem dymu. Pająk wymacał w ciemności zarys mosiężnego kandelabru i zdecydowanym ruchem pociągnął go ku sobie. Gdzieś w sąsiednim pokoju dało się słyszeć głuche szczęknięcie, chwilę później pająk pogwizdując cicho, opuszczał się po żelaznej drabinie.** Czytaj dalej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. III

Ret-Talus przegrywał – on, pierwszy spośród mistrzów przywołań okazał się zbyt słaby, by stawić opór kamiennym murom i żelaznej woli ich obrońców. Błonia, niegdyś zielone i pełne życia pokrywał całun zwłok i zbielałych kości. Upadły mag ostatni raz spojrzał na dowód swej porażki, po czym skierował kroki ku pospiesznie wzniesionemu podwyższeniu.
Szczyt konstrukcji wieńczył żelazny uchwyt, w który pieczołowicie wprawiono drobne odłamki malachitu. Licz wsparł się na płycie ołtarza, a następnie chwiejnym ruchem umieścił w uchwycie swój kostur. Kamień przywołań jarzył się dogasającym światłem, gdy Talus wypowiadał słowa w dawno zapomnianym języku… Czytaj dalej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. II

„Ruch – trzask – w mrok – skok – po linach gdzie siedzibę ma
Pan co – w łeb – dać – trzask – w mrok – na dno.
Więc skok – ruch – trzask – o próg – do pana zgięty pędzić w pół
Wiadomość ma, wiadomość da – panu co – w łeb – dać – trzask – na dno …”

Niewielki goblin pędził co sił pośród labiryntu lin rozciągniętych nad łypiącą mrokiem przepaścią. Piosenka podśpiewywana w dawno zapomnianym wśród cywilizowanych krain dialekcie rozbrzmiewała dokoła odbita od ścian jaskini.
Krasnolud przylgnął do wylotu tunelu, wychylając się z wyuczoną ostrożnością. Tropił goblina od kilku godzin, wiedział, że to jedyny sposób na odszukanie gniazda jaskiniowej hordy. Ryzykowna, lecz w swej prostocie genialna akcja, która w szerszym zakresie da gildii niezbędną przewagę taktyczną.

„Ruch – trzask – w mrok […]”
Zielony stwór zniknął w jednym z tuneli.

Czytaj dalej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. I

Spłoszony przemarszem wielotysięcznej armii, brunatno-biały orzeł wzbił się do lotu. Pod nim – gdziekolwiek okiem sięgnąć rozciągało się morze płomieni – ogień zdawał się maszerować w rytm krzyku sześciu Feniksów, dumnie kołujących nad wspaniale zdobioną lektyką.
Pozdrowiwszy swych ognistych braci ptak poszybował wraz z żołnierskim korowodem – hen za horyzont – ku masywowi Gór Północnych.
Gdzie maszeruje święty ogień  zawsze padają trupy, a w świecie toczonym przez wojnę nie sposób gardzić żadną okazją napełnienia żołądka…

Czytaj dalej

Summoner Wars #2: W obliczu wojny cz. II

Wojna stała się faktem, ten zaś przerodził się w codzienność. Wystarczyło ledwie kilka miesięcy, by cały znany świat spowił całun grozy i nienawiści.
Walka toczyła się nieprzerwanie na niezliczonych polach bitew, a jej echa coraz częściej pobrzmiewały wśród ulic wielkich miast. Trwoga, chciwość, rezygnacja – wszelkie uczucia towarzyszące wojnie od zarania dziejów również tu odcisnęły swoje piętno. Zwykli ludzie, wędrowni magowie, najemni wojownicy, słabsi i silniejsi, – czym była dla nich wojna?
Karą, obietnicą bogactwa, okazją do pogrążenia się w zapomnieniu, czy wręcz przeciwnie pretekstem do ujawnienia dawno snutych planów?

Czytaj dalej

Summoner Wars #2: W obliczu wojny cz. I

Ślady ostatnich bitew widać wszędzie dokoła; kurz nie zdążył jeszcze opaść, ziemia nadal czerwieni się krwią ofiar…
Nie zważając na to, wydawnictwo Factory of Ideas przypuszcza kolejny atak – oto cztery nowe rasy, pod komendą potężnych Mistrzów Przywołań – którego z nich poprowadzisz ku wiecznej potędze? Czytaj dalej

Summoner Wars #1: Przywołując wspomnienia

W 1998 roku, mając lat 10 po raz pierwszy zetknąłem się z klasycznym uniwersum fantasy. Smoki, orkowie, skarby i rycerze w połyskujących zbrojach, a wszystko to na ekranie komputera. Seria Heroes of Might and Magic stała się moją bramą do świata nowoczesnej fantastyki. Do dziś z sentymentem wspominam wieczory spędzone na dowodzeniu armiami szkieletów, elfów, demonów i troglodytów. Wystarczy powiedzieć, że od pierwszego spotkania tzw. „hirołsy” mają swoje stałe miejsce na dyskach kolejnych komputerów i chociaż sięgam do nich coraz rzadziej – zwyczajnie trudno mi się rozstać z tym klasykiem.
Zapytacie „hej, ale o co chodzi? – to przecież recenzja karcianki! Skończ bajdurzyć i wracaj do rzeczywistości!” :D
Otóż spieszę z wyjaśnieniem Czytaj dalej