Do plecaka #8: TRIO – nie tylko dla trojga

Czerwony, żółty, zielony, niebieski? A ty który pionek przestawisz na planszy…?
„Trio” to trzymająca w napięciu gra logiczna dla całej rodziny. Spostrzegawczość, wyobraźnia przestrzenna i refleks – tego potrzeba, aby wygrywać w TRIO – taki opis gry zamieściło wydawnictwo GRANNA na pudełku polskiej edycji – cóż… nie sposób się z tym nie zgodzić!

„Trio” to łamigłówka logiczna autorstwa Krisa Burma, która ukazała się w 2011 roku nakładem wydawnictwa GRANNA. Na wstępie chcę zwrócić uwagę na to, że „Trio” nie należy do grupy jednoosobowych łamigłówek, jakie recenzowałam do tej pory. Po raz pierwszy w cyklu „Do plecaka” pojawiła się pozycja, w którą możemy zagrać od 1 do 6 osób :)

1, 2, 3… elementy gry

W niewielkim, kwadratowym pudełku znajdziemy następujące elementy:

  • planszę (4 x 4 pola)
  • 8 pionów (po dwa: czerwone, żółte, zielone i niebieskie)
  • 55 kart (każda karta przedstawia układ składający się z 3 pionów)

Wykonanie gry jest bardzo dobre (do czego przyzwyczaiła nas GRANNA). Niewielką planszę wykonano z grubego kartonu, karty są wytrzymałe, ale tak czy inaczej w centrum uwagi pozostają duże, połyskujące piony z gładkiego plastiku.

1,2,3… jak grać w Trio?

Celem graczy jest rozwiązanie jak największej liczby zadań wskazanych na kartach. Nie byłoby to specjalnie trudne, gdyby nie fakt, że należy to robić przestawiając tylko jeden wybrany pion, rywalizując z innymi w czasie rzeczywistym. Kto pierwszy i szybszy ten lepszy – w tej grze nie ma tur! Dookoła planszy wykładamy 12 losowych kart z przetasowanej talii kart, a następnie resztę odkładamy obok. Wszyscy gracze przyglądają się wzorom na kartach, do momentu, aż któryś z nich zauważy możliwość stworzenia układu na planszy. W tej samej chwili, chcąc zdobyć punkty woła „trio”, a następnie przestawia jeden wybrany pion i zabiera odpowiadająca powstałemu układowi kartę.

W grze wymagana jest nie tylko ogromna spostrzegawczość, ale i spora doza wytężonego główkowania, które pozwoli nam obracać w myślach układy z kart i dopasowywać je do obecnej sytuacji na planszy. Układy te możemy przyporządkować do pionów w dowolnej orientacji, obrócone w prawo lub lewo, a także do góry nogami. Nie wolno jednak stosować lustrzanych odbić!
W grze może również zaistnieć sytuacja, w której żadna z  kart nie pasuje do układu pionków na planszy. Gracz, który to zauważy i zgłosi może przestawić dwa pionki, co umożliwia utworzenie wybranego wzorca.

Muszę przyznać, że rozpoznanie odpowiedniego układu daje wielką satysfakcję, zwłaszcza w momentach, kiedy inni gracze przez dłuższy moment nie mogą nic zobaczyć i sądzą, że już nic nie można zrobić.
Przeciągająca się niemożność działania może oczywiście wpłynąć na jakość rozgrywki, skutkując zniechęceniem lub irytacją… Na szczęście takie odczucia zaobserwowałam tylko u osób, które nie przepadają  za grami wymagającymi spostrzegawczości.

Miłośnicy łamigłówek i gier logicznych będą w pełni usatysfakcjonowani rozgrywką w „Trio” :)
Ponadto uważam, że gra może spodobać się nieco starszym dzieciom i młodzieży oraz ich rodzicom.  Z całą pewnością młodsi gracze rozwiną zdolności analityczne i postrzegania, a przy okazji „złapią bakcyla” gier logicznych! Natomiast najmłodszym polecam inne gry rozwijające spostrzegawczość, gdyż ta może okazać się zbyt trudna/przytłaczająca na początek.

0 Udostępnień