LCGeek #5: Serce LCG

Ten wpis miał być inny…

Miał również pojawić się dopiero za tydzień…

Tylko dzięki przytomności jednego z użytkowników forum gry gry-planszowe.pl zorientowałem się, że opisując gry LCG zapominam o przybliżeniu zasad działania ich podstawowej, wspólnej dla wszystkich tytułów mechaniki – budowania talii (ang. deckbuilding).

Myślę, że każdy z Was miał w takiej, czy innej postaci do czynienia z talią kart (klasyczną, bądź będącą jednym z elementów gry planszowej). Ba, zapewne na waszych stołach nie raz gościły nowoczesne gry karciane, jak chociażby Race for the Galaxy, Zaginione Miasta, czy Dominion. Problem w tym, że żadna z tych gier nie wymaga od graczy przeprowadzenia, poprzedzającego właściwą rozgrywkę, etapu budowania talii.

Domninion, czyli przedszkole LCGeeka

W pewnym sensie osoby, które znają serię Dominion są w przypadku gier LCG uprzywilejowane. Donald Vaccariono zaczerpnął serce swego flagowego cyklu z karcianek kolekcjonerskich, czyniąc niejako ‚przygotowanie do gry’ znane z gier CCG/LCG, grą samą w sobie. Rozgrywka w Dominion polega na naprzemiennym poszerzaniu swojej talii o kolejne wzory, bądź kopie już posiadanych kart. Czynimy to dokonując zakupów ze wspólnej dla wszystkich graczy puli. Dzięki rozważnym wyborom po pewnym czasie nasza przetasowana talia zaczyna przynosić efekty, umożliwiając np. szybsze zdobywanie nowych kart. Dla kontrastu nierozważne podchodzenie do zakupów sprawi, że bardzo szybko możemy zostać z masą kart inicjujących zakupy, ale bez wystarczających środków na to, by wspomniane zakupy opłacić. Zwyczajnie liczba kart umożliwiających zakup, będzie zbyt duża w stosunku do kart reprezentujących środki płatnicze. Dalsza rozgrywka przy użyciu tak skomponowanej talii, będzie mocno utrudniona, gdyż prawdopodobieństwo zacznie działać na naszą niekorzyść. Łatwo sobie wyobrazić, że talia, w której stosunek kart „zakupów” do kart „monet” wynosi np. 3:1 nie zadziała dobrze. Niewielka liczba funduszy rozpłynie się w talii niczym łyżeczka cukru w dzbanku herbaty, pozostawiając nam w ustach gorzki smak przegranej.
Jeżeli już grasz w LCG, Zestaw Podstawowy Cię nuży, lecz budowanie talii nie idzie Ci nalepiaj polecam sprawdzić Dominion. Dzięki niemu załapałem wiele podstawowych zasad sprawnego budowania talii.

Początki

Przed przystąpieniem do budowy własnych talii polecam rozegrać minimum 50 partii zestawami przygotowanymi przez twórcę gry. Dzięki temu poznasz dostępne w Zestawie Podstawowym karty, poczujesz podstawowe mechanizmy rządzące daną grą, wychwycisz charakterystyczne cechy poszczególnych frakcji. Być może w pewnym momencie w głowie zakołacze Ci myśl pokroju: „eh, gdybym tylko miał 3 kopie tej karty, to ostatnie zagranie mogłoby wyjść dużo lepiej” lub „Gdybym miał kartę X na swojej startowej ręce” itd. Takie lub podobne przemyślenia to znak, że zaczynasz pracować nad własna strategią gry, a narzucone przez autora ramy gotowych talii zaczynają być dla Ciebie zbyt ciasne ;) To również właściwy moment, by rozpocząć zabawę z własną talią.

Co z czym – czyli o powiązaniach kart

Uzbrojony w doświadczenia kilkudziesięciu rozgrywek z wykorzystaniem podstawowych tali, wiesz już jak działają poszczególne karty i dostrzegasz ich wzajemne powiązania, zarówno te bezpośrednie, jak i pośrednie.

Powiązaniem bezpośrednim będzie tu np. odwoływanie się do słów kluczowych, zwrotów obecnych we wszystkich poważnych karcianakch, dzięki którym możliwe jest tworzenie skomplikowanych kombinacji i serii zazębiających się akcji. Wyobraź sobie talię zawierającą miedzy innymi kilka kart opatrzonych słowem kluczowym „X”.Dodajmy do niej kilka innych kart, których treść brzmi np. „wszystkie karty ze słowem kluczowym X są tańsze o 1”; zauważ, że dzięki obecności tej karty w grze, zagrasz wiele kart ze słowem kluczowym ‚X’ taniej niż gdybyś tej karty nie miał.
Inne bezpośrednie powiązanie może odwoływać się do typu karty, czyli kategorii bardziej ogólnej, lecz w tej materii działającej podobnie jak w przypadku słów kluczowych. Różnica polega na tym, że te same słowa kluczowe mogą występować na różnych typach kart, dając tworzącemu talię większe pole do manewru.
Spróbuję teraz oddać to bardziej obrazowo:

Typ karty: Jednostka, Dodatek itp.
Słowo kluczowe: Królewski, Miejski, Góry itp.
Łatwo możemy sobie wyobrazić zarówno jednostkę Rycerza opatrzoną słowem kluczowym ‚królewski’, jak i dodatek – Miecz z takim samym słowem kluczowym. Dodajmy do tego kartę mówiącą „zagraj z ręki dowolną liczbę kart ze słowem kluczowym ‚królewski’ płacąc koszt obniżony o maksymalnie 2, a wiesz już o czym mniej więcej pisałem wyżej)

Odpowiednie rozpoznanie powiązań kart i opracowanie na ich bazie własnej strategii to połowa sukcesu.

Powiązania pośrednie często są dużo bardziej subtelne i wymagają spojrzenia na projekt tali z perspektywy całości i pomysłu na mechanikę jej działania. Jeżeli Twoja talia opiera się na drogich kartach postaraj się uzupełnić, ją o odpowiednie zaplecze finansowe lub/i karty obniżające koszt zagrania innych. Sprawna ekonomia stanowi jeden z najważniejszych aspektów dobrze działającej talii.

Wybierz wszystkie karty, które realizują Twój ogólny zamysł talii; zarówno od strony bezpośrednich, jak i niebezpośrednich powiązań (na razie nie przejmuj się ich liczbą). Z tak przygotowaną pulą możesz przejść do kolejnego punktu.

Rachunek prawdopodobieństwa

Na początku wpisu celowo podkreśliłem słowo ‚prawdopodobieństwo’, gdyż jest to kolejny kluczowy aspekt budowania dobrze działającej talii.Wszystkie gry LCG opierają się na dociąganiu i zagrywaniu kart, a to kiedy daną kartę dociągniesz i zagrasz ma, jak zapewne się domyślasz kluczowe znaczenie. Korzystając z przygotowanej wcześniej puli kart, które spełnią podstawowe kryteria Twojego pomysłu na talię, segreguj je zgodnie z poniższym schematem:

  • karty kluczowe dla działania talii: przynajmniej jedna taka karta musi się pojawić na samym początku gry, by cała talia zaczęła działać. Czasami są to karty generujące zasoby, innym razem obniżające koszt innych kart (to tylko przykłady, nic obligatoryjnego!). Zwyczajnie coś co daje skleconemu silniczkowi kopa na początek, a i przydaje się prze całą grę.
    Takie karty powinny się znaleźć w talii
    w trzech kopiach.
  • karty istotne dla działania talii: karty, które w istotny sposób wspierają i/lub wykorzystują profity płynące z projektu talii. Muszą pojawić się przynajmniej w okolicach połowy partii, by szala zwycięstwa mogła przechylić się na Twoją stronę. Jeśli wejdą na początku również powinny dać się jakoś wykorzystać.
    Takie karty zazwyczaj wkładamy do talii w dwóch kopiach.
  • karty dodatkowe: karty wspomagające główną taktykę w sposób pośredni, zapewniające możliwość nieco bardziej elastycznej gry. Wkładając karty tego typu do talii zakładamy, że mogą się przydać w końcowej fazie gry, gdy nasza tali zacznie spełniać swoje podstawowe założenia, lecz również liczymy się z tym, że mogą się w grze w ogóle nie pojawić. Dzięki nim możemy ugrać nieco na innych frontach. Budując talię karty te, możemy dobrać spoza wcześniej przygotowanej, podstawowej puli, jeśli tylko (w obliczu reszty już wybranych kart) wydają się mieć jakąś wartość.
    Z racji ich kontekstowego działania i wartości raczej dodatkowej niż podstawowej dla talii, zaopatrujemy się w jedną kopię, każdego wybranego wzoru takiej karty.

Wybrawszy już odpowiednią liczbę konkretnych wzorów kart czas na przeliczenie talii. Pamiętaj, że im talia liczniejsza, tym bardziej rozmywa się prawdopodobieństwo dobrania interesujących nas kart. Ilość kart w talii jest określana zarówno przez charakter samej gry, jak i pomysł na talię.
Większość gier LCG zaleca w zasadach minimalną liczbę kart, jaka powinna znaleźć się w talii, górną granicą jest zdrowy rozsądek gracza.

Testy

O tym, czy talia działa jak należy możemy przekonać się tylko testując ją w rozgrywkach.
Nim jednak zaczniemy testowanie działania naszego ‚silniczka’ proponuję inny test. Przetasuj swoją talię i pociągnij określoną zasadami, pierwszą rękę. Przejrzyj karty i pomyśl, czy z taką ręką dałbyś radę rozpocząć grę i czy realizuje ona Twoje założenia. Powtórz czynność kilka razy, naprzemiennie tasując i dociągając karty. Jeżeli już teraz dostrzegasz trudność wprowadź do talii niezbędne poprawki.

W momencie, gdy będziesz usatysfakcjonowany ze swojej ‚pierwszej ręki’ przystąp do testowania talii.
Testowanie to nic innego, jak zwyczajna rozgrywka, w której zdwojoną uwagę poświęcasz temu, kiedy i jakie karty pojawiają się w grze. Dzięki poczynionym obserwacjom dowiesz się, jakie elementy talii są w niej niezbędne, a które można ewentualnie zastąpić, czymś bardziej wydajnym.

Teraz już wiesz dlaczego LCG to Żyjące Gry Karciane. Tutaj wszystko zależy od Ciebie! Sam wybierasz karty z wciąż rosnącej puli, testujesz nowe pomysły w gronie znajomych, by za jakiś czas dokonać ich modyfikacji lub gruntownej przebudowy.

Uff  już myślałem, że nie uda mi się dotrzeć do końca.
W tym odcinku miałem opisać wydane w Polsce gry LCG, ale na szczęście przypomniano mi o pominięciu kwestii tak istotnej, jak budowanie talii. Błąd nadrabiam tym artykułem, który mam nadzieję okaże się pomocy, gdy przyjdzie pora na Wasze pierwsze talie ;)
Reszta mojego planu nie uległa zmianom, kolejny wpis związany z LCG stanowić będzie recenzja gry Star Wars LCG,  którą ograliśmy już kilkadziesiąt razy. Dotarło też nasze zamówienie z Android: Netrunner i powiem tylko, że jest GENIALNY! Oczywiście możecie spodziewać się obszernej recenzji.

 

Tasując talię

Pozdrawiam

Adam

16 Udostępnień