LCGeek #4: Dla Ciebie, dla rodziny

Przeczytawszy trzy poprzednie wpisy wiesz już czym są karcianki wydawane w formacie LCG. Wiesz dlaczego cenię je bardziej od klasycznych gier kolekcjonerskich, wiesz również, że na 100% nie uda mi się napisać wszystkiego o czym myślę pisząc ten wstęp :D
Pytanie na dziś brzmi – czy wiesz kim jesteś?

Bez obaw nie zmieniamy profilu bloga i wpis ten nie będzie dotyczył tematu horoskopów dla graczy. Stawiając pytanie miałem na myśli podejście każdego z Was do gier, a w tym przede wszystkim do kolekcjonerskich gier karcianych. Odpowiedź pozwoli określić co i w jakiej liczbie kupić, by cieszyć się z rozgrywki przy jednoczesnym 100% wykorzystaniu zainwestowanych pieniędzy. Jako, że za główny cel cyklu LCGeek (a przynajmniej serii początkowych wpisów) przyjąłem popularyzację gier LCG wśród nowych graczy, toteż tym razem postaram się nakreślić kilka sylwetek modelowych graczy, którzy dopiero przymierzają się do zakupu pierwszej gry LCG.
W kolejce do kasy ustawili się:

  • Gracz „niedzielny”

Ma raczej niewiele czasu na granie, a gdy go już znajdzie często nie może zdecydować się na to, którą grę wyciągnąć na stół – lubi planszówki, a przy tym również gry karciane. Zajmują niewiele miejsca, szybko się je rozkłada i chowa do pudełka. W swojej kolekcji ma między innymi Dominion, Race for the Galaxy, Innowacje i kilka innych tytułów. W dany tytuł gra maksymalnie kilka razy w tygodniu, lubi różnorodność i nie przywiązuje się zbyt mocno do danej serii.
W koszyku gracza niedzielnego znajdziemy Zestaw Podstawowy. Najprawdopodobniej będzie to dla niego jedyny zakup w obrębie jednej serii LCG. Być może z czasem skusi się na Zestawy podstawowe innych serii lub rozszerzenie wprowadzające nowe gotowe talie.
Budżet: 130 – 200 zł

Uzasadnienie.
Gracz „niedzielny” to zazwyczaj osoba , która prócz planszówek posiada inne absorbujące hobby, lub zwyczajnie nie ma czasu/ochoty na to, by zagłębiać się w meandry mechaniki jednej konkretnej gry. W takim wypadku kupowanie dodatków nie ma większego sensu ponieważ talie podstawowe z powodzeniem wystarczą tu na wiele udanych partii.

  • Gracz towarzyski

Ma stałą, zgraną grupę z którą spotyka się raz do kilku razy w tygodniu. Nie każdy w grupie ma możliwość lub chęć zakupu swoich kopii kart, a i nie wszyscy są tak zaangażowani jak on. Siłą rzeczy w koszyku gracza towarzyskiego znajdziemy Zestaw Podstawowy i Rozszerzenie wprowadzające nowe frakcje, jeśli jest dostępne.
Budżet: 200 zł na start

Uzasadnienie.
W przypadku gracza towarzyskiego większa różnorodność talii startowych bardzo się przyda, dzięki temu w  grupie znajomych wymiana frakcjami będzie łatwiejsza. Z tego powodu wrzuciłem mu do koszyka  zarówno Zestaw Podstawowy, jak i Rozszerzenie z nowymi frakcjami. Zakup małych dodatków i innych Rozszerzeń na tym etapie zainteresowania mija się z celem, gdyż budowanie talii tylko dla siebie daje nam sporą przewagę nad taliami podstawowymi, budowanie talii dla siebie i przeciwnika wymaga późniejszego tłumaczenia jej działania graczom, co w gruncie rzeczy sprowadza się do prowadzenia ich za rękę.

  • Miłośnik karcianek

W gry karciane grywał już wcześniej. Z mechaniką budowania talii również miał do czynienia. Grywa najczęściej w klubach i z obytymi w temacie znajomymi. O turniejach wie, lecz bywa na nich sporadycznie. Zestaw Podstawowy zna dzięki spotkaniom ze znajomymi, wie czego po grze może się spodziewać. W jego koszyku znajdziemy Zestaw Podstawowy i w zależności od wymagań stawianych grze, kilka mniejszych dodatków lub kombinację mniejszych dodatków i większych Rozszerzeń.
Budżet: +/- 270 zł na start i perspektywa kolejnych, lecz nie comiesięcznych zakupów zawierających wybrane dodatki lub drugi Zestaw podstawowy.

Uzasadnienie.
Miłośnik karcianek wie czego szuka w danej serii. Przed zakupem poszperał w internecie i określił swoje wymagania względem ulubionej frakcji i pierwszych talii. Nie szuka chwały na turniejach – skupia się raczej na rywalizacji z podobnymi sobie „półprofesionalistami”. Możliwe, że ogranicza go również budżet, koszt w tym wypadku przekracza już znacznie 200 zł. Zakup jednego Zestawu Podstawowego i kilku innych zestawów to punkt wyjściowy, w planach ma wybrane dodatki, Rozszerzenia lub drugi Zestaw podstawowy.

  • LCGeek

Uwielbia karcianki, przegląda karty dla samej przyjemności podziwiania grafik, ale i w poszukiwaniu pomysłów na kombinacje i całe talie. Kolekcjonerstwo daje mu się we znaki – zwyczajnie lubi kupować nowe dodatki, przyjemność sprawia mu odpakowywanie kolejnych rozszerzeń i modyfikowanie dotychczasowych talii. Grywa w klubach, pojawia się na turniejach. Jeżeli czujesz, że ten opis pasuje do Ciebie przygotuj się na spore wydatki. Do koszyka LCGeeka trafia na start Zestaw Podstawowy (często) w dwóch kopiach. Jeśli gra ma za sobą już kilka dodatków lub nawet całych cykli stara się wybrać te, które najbardziej mu odpowiadają, lecz bywają i tacy, którzy wrzucą do koszyka cały dotychczasowy dorobek serii.
Budżet: 240 zł + ? (? – może to być kolejne 200 zł na start, ale równie dobrze 400, co miesiąc lub dwa będzie wydawał około 40 zł na wybrane dodatki i raz w roku 80 na Rozszerzenia).

Uzasadnianie.
Co tu uzasadniać, mamy do czynienia z osobą, która postanowiła wejść w LCG na całego. Profile takich graczy są różne – albo skupiają się na jednej grze – oszczędzając na zakupie innych tytułów, albo dysponują nieco większym budżetem na swoje hobby. Wielu z nich regularnie odwiedza kluby i turnieje, na których zdarza się, że zajmują całkiem przyzwoite lokaty. Podstawowym zakupem jest tu Zestaw Podstawowy w przynajmniej dwóch kopiach – często zawiera on kluczowe dla danej frakcji karty – szczególnie na początku życia danej serii.

  • LCGeek profesjonalista/kolekcjoner

Prawdziwa szycha. Prawdopodobnie wyniósł spore doświadczenie z gier CCG albo zwyczajnie ma smykałkę do tworzenia talii. Celuje w turnieje, realnie myśląc o miejscu na podium. Nie szczędzi nakładów na swoje hobby – do koszyka wrzuci wszystko co w danej chwili jest mu potrzebne. Prawdopodobnie na samym początku rozwoju gry będzie to Zestaw Podstawowy w co najmniej 2 kopiach i dostępne dodatki. W dalszym czasie planuje kupować wszystkie dodatki i rozszerzenia, a na pewno te które wspierają ulubioną frakcję.
Budżet: W zależności od momentu wejścia do gry od 250 zł do kwoty bliżej nieokreślonej. Do tego comiesięczne wydatki na cykle i raz do roku większe Rozszerzenia.

Uzasadnianie
Profesjonalista żyje swoim hobby – wolny czas poświeca przerzucaniu stron klasera, pisaniu na dedykowanych forach i polerowaniu medali. Trudno określić tu konkretny trend w zakupach  – kieruje się własnymi przemyśleniami, szuka kart pasujących do jego własnych strategii. Jeśli przy okazji jest kolekcjonerem kompletuje całą serię bez wyjątków.

Kim jesteś?

I to byłoby na tyle. Przedstawiłem kilka wzorów, które oczywiście nie powinny być traktowane jak sztywne ramy! Myślę, że czytając te opisy każdy z Was znajdzie gdzieś pośród nich powykrzywiane odbicia własnego zainteresowania tematem.
Powykrzywiane, gdyż każdy z nas ma swoje oczekiwania i predyspozycje, stąd też nie sposób zaszufladkować wszystkich z dokładnością do centymetra (co mnie niezwykle cieszy). Zapewne w wielu przypadkach będzie tak, że po zapoznaniu się z tytułem rozbudzi on na tyle duże zainteresowanie, że przeskoczycie z jednej kategorii gracza do innej. Sam w przeciągu kilku lat zawędrowałem dość daleko i jedynie turnieje nadal nie są dla mnie interesującą formą zabawy.
Mam nadzieję, że wpisem tym rozjaśniłem nieco przyszłość malująca się przed graczem, pragnącym rozpocząć przygodę z wybraną serią LCG. O tym spośród jakich gier możemy aktualnie wybierać dowiecie się w kolejnych odcinkach.

PS
Podane w sekcji ‚budżet’ kwoty są mocno orientacyjne, w zależności od miejsca zakupu mogą nieco wzrosnąć. W przypadku artykułu opierałem się na tych proponowanych przez sklep „TrzyTrolle”, gdyż to tam najczęściej kupuję gry LCG.

PSS
Czwarte spotkanie za nami. O dziwo tym razem udało mi się przekazać wszystko, co aktualnie kołatało gdzieś pod czaszką (lub to czego nie przekazałem zwyczajniej uleciało z niej za sprawą upałów). Myślę, że każdy znalazł w tej galerii osobliwości kogoś, z kim w jakimś stopniu może się utożsamiać, a jeśli nie niech podzieli się swoim doświadczeniem w komentarzach.
Kolejny artykuł poświecę przybliżeniu dostępnych w języku polskim gier LCG. Na razie będzie to jedynie ramowe zarysowanie tematu i podstawowych założeń z perspektywy osoby, która miała z nimi do czynienia (jeśli ktoś grywa/grywał w te dostępne po angielsku – CoC i AGoT i chciałby na potrzeby cyklu opisać  je w podobny sposób – niech napisze do mnie @ za pośrednictwem formularza kontaktowego).
Z racji, że wciąż oczekuję premiery Netrunnera, kolejny regularny wpis ukarze się dopiero na początku lipca, gdy zdążymy ograć również Netrunnera :)

W międzyczasie, w ramach rekompensaty otrzymacie pełnoprawną recenzję Star Wars LCG.

Sprofilowany

Pozdrawia Was

Adam

25 Udostępnień