Staramy się, by każda z naszych recenzji miała swój własny niepowtarzalny styl. Chcielibyśmy przy okazji recenzowania kolejnych tytułów, poruszać również kwestie bardziej ogólne i na ich tle prezentować omawianą grę. Mamy nadzieję, że takie podejście przypadnie Wam do gustu.

Przebiegłe Wielbłądy – Pustynny bukmacher

Pistolet sygnałowy poszybował w górę – huk, wrzask i ruszyły…
– Proszę państwa cóż za emocje! Dziś pod gizyjską piramidą jest wyraźnie goręcej niż zwykle, a to dopiero pierwsza gonitwa w tegorocznym Grand Prix!
Mamy już jednak swoich faworytów. Nie zdradzę swoich typów, ale w kuluarach mówi się o świetnej formie Czerwonego Kąsacza. Z drugiej strony prasa branżowa – w tym sam „Word of Humps” – podkreśla znaczny wzrost formy Żółtej Błyskawicy – czyżby powrót na piedestał po 2 latach przerwy?
– Abedin, skończ klekotać – nikogo tu nie interesują twoje typy! Tam na dole dzieje się już naprawdę sporo! W tej Chwili Niebieski Skoczek wykonał piękne podwójne salto na grzbiet błyskawicy, dając sobie tym samym świetną pozycję, by atakować czołówkę!
Farid, Skoczek nie ma szans; doskonale wiemy, o jego niezrównoważonej naturze – zawsze opada z sił pod koniec wyścigu. Czarnym koniem może tu być Biały Pył – spójrzcie tylko – łyknął wody i już jest w czołówce! Czytaj dalej

Do pleacaka #12: Łap prosiaka (i psiaka też)

W lutym 2014 r. ponad dwie godziny zajęło sokólskim policjantom złapanie prosiaka, który uciekł z gospodarstwa w miejscowości Nowa Kamionka. Hitem internetu stał się wówczas film, na którym widać jak policjanci nieudolnie próbują złapać zwierzę… Warto dodać, że zwierze to nie nosiło okularów, a w racicach nie trzymało dużej paczki popcornu. Najwyraźniej policjanci z Nowej Kamionki nie grali w grę Łap prosiaka… Gdyby było inaczej, z całą pewnością łapanie zwierzaka nie zajęłoby im aż 2 godzin… ;)

Czytaj dalej

Ścieki i ruiny – Z wizytą w Zasranych Stanach #2 (51 Stan: Ruiny)

– Beton – gdzie okiem sięgnąć ciągną się betonowe pola, nadgryzione czasem betonowe lasy i pustynie gruzu. Pozostały tylko Ruiny, nasza cywilizacja upadła. To czas końca powiadam, KOŃC…
– Twojego owszem – zbir wyszczerzył zęby w szyderczym uśmiechu, wywijając rewolwerem na krzywym palcu.
Szaleniec nie miał przy sobie nic godnego uwagi, ale chwila ciszy była warta zmarnowania pocisku.
– Ruiny – mój niemy przyjacielu – to nowy początek … Czytaj dalej

Faras – planszówkowa archeologia

Złocisty piasek otacza nas z niemal wszystkich stron, upstrzony gdzieniegdzie ubogą pustynną roślinnością. Od wschodu słońca zabezpieczamy kolejny poziom – kosze wypełnione piaskiem opuszczają stanowiska, by odkryć przed nami piękno sprzed setek lat. Jeszcze kilka godzin pracy i upał zmusi nas do kolejnej przerwy, jednak wrócimy tu wieczorem – musimy się spieszyć … Pomyśleć, że gdyby nie my wszystko to pochłonęłyby wody Nilu. Niepowetowana strata.

Czytaj dalej

Ścieki i ruiny – Z wizytą w Zasranych Stanach #1 (Neuroshima Hex: Missisipi)

W Zasranych Stanach śmierć czai się wszędzie. Każdy ściek może okazać się miejscem ostatniej kąpieli, a niewinnie wyglądające pozostałości budynków Twoim własnym ekskluzywnym grobowcem. Oczywiście, jeśli nie jesteś skończonym półgłówkiem i tam gdzie desperaci widzą śmierć dostrzegasz okazję, opisane wyżej miejsca mogą otworzyć przed Tobą perspektywę nowego życia. Rządź lub bądź martwy – prosta zasada, a dla wielu motto Czytaj dalej

Robinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie – Zielona wyspa gier kooperacyjnych

29 X
Sterta połamanych desek, kilka skrzyń zapasów i sprzętu, płótno żaglowe – tyle zostało z naszej ukochanej Nocnej bryzy – miejmy nadzieję, że konwój kupiecki niebawem minie ten archipelag…
Wszystko stało się tak, szybko – można powiedzieć, że Bryza pokonała zbyt wiele sztormów, a może to nasz cieśla nie przykładał się do swojej roboty? Dość jednak domysłów – musimy zacząć działać. Po pierwszym rekonesansie wyspa wydaje się być dziewicza, jak sądzę nietknięta stopą białego człowieka. Opodal plaży odnaleźliśmy niewielką jaskinię – na jakiś czas da nam osłonę przed kaprysami matki Ziemi.
Od jutra zacznę przeszukiwać plażę – być może ktoś jeszcze ocalał? Czytaj dalej

Koncept – kojarząc w ciszy

Spróbujmy.
Film + kosmos = sci-fi!
Narzędzie + walka – banalne – broń.
Broń + światło + linia prosta + sci-fi?
eeee
Laser? nie
Broń + światło + linia prosta + sci-fi + ręka?
Miecz świetlny! BINGO

Czytaj dalej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. IV

Pędziła wysoko w koronach drzew, przeskakując z gałęzi na gałąź niczym egzotyczne zwierzę. Każda sekunda była na wagę złota – z każdą chwilą wróg bezcześcił kolejny strumień, kolejną wiekową polanę, kolejne znajome miejsce … Do osady mistrza Abu było jednak zbyt daleko – nie zdąży, a  nawet jeśli – nie dogonią nieumarłych na czas.
Chwyciła najbliższą lianę i skokiem po szerokim łuku zmieniła kierunek biegu – gdzieś w okolicy wielki łowczy Nikuja polował z grupą jej współplemieńców.
Z ich pomocą prastara dżungla obroni się – zaleczy rany i przetrwa.
– Duchu Geparda, Żółwia i Żmii – wysłuchajcie mych słów. 
[…]

Pędził wysoko ponad ulicami miasta – jego stopy zdawały się unosić nad dachami kolejnych budynków. Nie oglądał się za siebie – nie musiał, wiedział doskonale, że ma ogon i jego w tym głowa, by go zgubić – 'pająki’ nie mają ogonów…
Dotarł do kolnej krawędzi, lecz tym razem nie skoczył – chwycił za powyginane dachówki i z gracją zsunął się ku pierwszemu z okien – było otwarte – zgodnie z oczekiwaniami. Płaszcze mają przyjaciół w wielu częściach miasta i wiele okien stoi przed nimi otworem. Podmuch powietrza zgasił niewielką świecę, toteż w pomieszczeniu mrok nocy wymieszał się z ostrym zapachem dymu. Pająk wymacał w ciemności zarys mosiężnego kandelabru i zdecydowanym ruchem pociągnął go ku sobie. Gdzieś w sąsiednim pokoju dało się słyszeć głuche szczęknięcie, chwilę później pająk pogwizdując cicho, opuszczał się po żelaznej drabinie.** Czytaj dalej

Do plecaka #11: Dzień dziecka – Szachy solo

Z okazji Dnia Dziecka postanowiłam sprezentować Małym i Dużym Łamigłówkowiczom recenzję łamigłówki logicznej „Szachy Solo”. Po kilkumiesięcznej nieobecności,wracam z serią „Do plecaka”, która ponownie zagości na łamach naszego bloga. Na restart cyklu nie bez powodu wybrałam pierwszy czerwca na dzień – w końcu głównie z myślą o najmłodszych graczach „Pełną parą” piszę o łamigłówkach :)
Czytaj dalej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. III

Ret-Talus przegrywał – on, pierwszy spośród mistrzów przywołań okazał się zbyt słaby, by stawić opór kamiennym murom i żelaznej woli ich obrońców. Błonia, niegdyś zielone i pełne życia pokrywał całun zwłok i zbielałych kości. Upadły mag ostatni raz spojrzał na dowód swej porażki, po czym skierował kroki ku pospiesznie wzniesionemu podwyższeniu.
Szczyt konstrukcji wieńczył żelazny uchwyt, w który pieczołowicie wprawiono drobne odłamki malachitu. Licz wsparł się na płycie ołtarza, a następnie chwiejnym ruchem umieścił w uchwycie swój kostur. Kamień przywołań jarzył się dogasającym światłem, gdy Talus wypowiadał słowa w dawno zapomnianym języku… Czytaj dalej