Wpisy

3Trolle w Arkham [KONKURS]

W jaskini 3 Trolli panował niespotykany wręcz gwar i nawet najbardziej nieudane z nieudanych zaklęć, najkoszmarniejsze z koszmarnych snów i najgłośniejsze z głośnych mlaśnięć nie były w stanie równać się z poruszeniem, w jakie wprawiło wesołą kompanię to jedno zaproszenie… Małe, niepozorne, doręczone strachliwą  (i jak się niestety okazało dość łykowatą oraz kościstą) dłonią, spoczywało w tej chwili za pazuchą – nerwowo przeszukującego kufer – Maga. Jego treść brzmiała mniej więcej tak:

„Niniejszym zaprasza się drużynę 3Trolli na uroczystą galę dorocznego Planszowego Gram Prix…” ekhm – czytanie dalej było dla Trolli zbyt męczące – doskonale wszak wiecie, że te nie należą do istot specjalnie cierpliwych. Czytaj dalej

Kingsport Festiwal – (drewniane) Zło, śmierć i zniszczenie.

Wydarzenia te miały miejsce lat temu niespełna 30. Czasu owego byłem już młodzieńcem, wiele widziałem i jeszcze więcej zobaczyć pragnąłem. Wyczekiwałem nowego, nigdy syty – wiecznie poszukujący odpowiedzi na pytania, jakie stawiała przede mną nieprzenikniona rzeczywistość i to, co od zawsze stało za jej kurtyną. Trudno jest dziwić się memu zapałowi – wychowałem się w domu pełnym opasanych w skórę książek, których fantastyczne ilustracje od pierwszych lat dzieciństwa rozbudzały w mej wyobraźni wizje innych światów. Każdą wolną chwilę poświęcałem odnalezieniu klucza łączącego owe obrazy z dzieciństwa, gdyż o istnieniu łącznika byłem  gruntownie przekonany. Tułałem się więc od miasta do miasta, równie często odwiedzając akademickie biblioteki, co kurhany zapadając się pod ciężarem własnej starożytności. Pragnąłem znów chwycić poczętą w dzieciństwie nić – pobiec za nią ku krainie, która wciąż pozostawała gdzieś za kolejnym progiem – zawsze o krok przede mną.
Wtedy nie miałem jeszcze pojęcia o niewypowiedzianej grozie, która zawsze czyhała w mych snach, a której zdawałem się nie dostrzegać. Czytaj dalej