Wpisy

Robinson Crusoe – Opowieści Niesamowite [audioRECENZJA]

Już 7 rok eksplorujemy tę Przeklętą Wyspę, a końca tajemnic jakie w sobie kryje wciąż nie widać…
Dziesiątkami mniejszych lub większych dodatków Ignacy Trzewiczek z zespołem przez lata udowadniali, że przemyślany i elastyczny system na jakim zbudowany jest Robinson Crusoe, to materiał o niemal nieograniczonym potencjalne rozszerzeń.
Czy i tym razem – w kooperacji z Joanną Kijanką – udało się ów potencjał właściwie wykorzystać?

Czytaj więcej

Robinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie – Zielona wyspa gier kooperacyjnych

29 X
Sterta połamanych desek, kilka skrzyń zapasów i sprzętu, płótno żaglowe – tyle zostało z naszej ukochanej Nocnej bryzy – miejmy nadzieję, że konwój kupiecki niebawem minie ten archipelag…
Wszystko stało się tak, szybko – można powiedzieć, że Bryza pokonała zbyt wiele sztormów, a może to nasz cieśla nie przykładał się do swojej roboty? Dość jednak domysłów – musimy zacząć działać. Po pierwszym rekonesansie wyspa wydaje się być dziewicza, jak sądzę nietknięta stopą białego człowieka. Opodal plaży odnaleźliśmy niewielką jaskinię – na jakiś czas da nam osłonę przed kaprysami matki Ziemi.
Od jutra zacznę przeszukiwać plażę – być może ktoś jeszcze ocalał? Czytaj więcej

Muzyka znad planszy

Swego czasu sporo grywałem w RPGi. Dłuugie sesje były na porządku dziennym (dokładniej nocnym), a przygotowania do nich stanowią dziś jedne z najprzyjemniejszych wspomnień czasów szkoły średniej. Niestety teraz na „mistrzowanie” nie mam już ani czasu, ani towarzystwa. Nie w tym jednak rzecz, by zanudzać Was smętnymi wspominkami, piszę o nich ponieważ to sesje rozbudziły we mnie duszę planszówkowego klimaciarza, który wokół partii w największe nawet suchary zawsze stara się zbudować przynajmniej namiastkę odpowiedniej atmosfery. Mam nadzieję, że poniższy przewodnik sprawi, że i wasze spotkania planszówkowe nabiorą nieco rumieńców.

Czytaj więcej

Robinson Crusoe: Wyprawa H.M.S. Beagle – ewolucja w dobrym kierunku

Porywisty wiatr targał żagle statku, Charles niespokojnie przechadzał się po pokładzie raz po raz wyglądając upragnionego lądu. Wypchaną notatkami teczkę dzierżył niczym żołnierz pełniący wartę przed pałacem jego Królewskiej Mości, co akurat nie było porównaniem dalekim od prawdy – w rękach przyrodnika to nauka stanowią najsilniejszy oręż.
– Ziemia! – nad głowami zabrzmiał donośny okrzyk.
Darwin przycisnął notatnik do piersi i w zadumie udał się do kajuty.

Czytaj więcej

Have fun – najważniejsza z reguł

Czy to aby na pewno miała być 1 czarna kostka na gracza? Czy mogę zagrać kartę przed rzutem? Ile rund rozgrywamy po pasowaniu? Komu …
Ile razy zdarzało się Wam pochylać nad tego typu pytaniami? Czytaj więcej