W krainie Xidit #3: Pory Roku: Rozszerzenia – Turniej trwa
Do turnieju dwunastu pół roku zgłosiłem się bez najmniejszej zwłoki. Wszak magiczne artefakty i fantastyczne kreatury to argumenty, którym domorosły czarownik nie może się oprzeć…
Wiedzcie, że nie żałuję – dwa lata dorywczego kształtowania żywiołów i krystalizowania energii upłynęły mi bardzo przyjemnie. Jak jednak pamiętacie – nie koncentrowałem się specjalnie na turnieju, w międzyczasie doglądając setki innych spraw. Oh nie zrozumcie mnie źle – magiczne współzawodnictwo jest sprawą arcyciekawą, lecz na dłuższą metę i to potrafi znużyć. Niemniej – co jakiś czas – z lubością poświęcałem kilka chwil swym magicznym obowiązkom…
Nie zdziwi Was zatem, że na informację o zmianie reguł turnieju zareagowałem natychmiast i to z niekłamanym zainteresowaniem.
Pozwólcie, iż jako samozwańczy przedstawiciel najwyższej kapituły, przedstawię Wam – adeptom sztuk magicznych, w formie syntetycznej i zrozumiałej, podstawowe punkty owych dekretów.
Kto wie, być może sami zastanawiacie się nad udziałem w turnieju?



