Amatorski poradnik OSL do Tainted Grail

Jakiś czas temu – na naszym facebookowym fanpageu – opublikowaliśmy fotki z procesu malowania figurek do Tainted Grail. Niedługo później pod jednym ze zdjęć pojawiła się sugestia, by stworzyć poradnik pozwalający uzyskać efekt OSL podobny do naszego (no nie do końca naszego – o czym niżej).
Cóż, nie bylibyśmy sobą gdybyśmy tej prośby nie spełnili.

Nim przejdziemy do właściwego poradnika – w tym miejscu serdecznie dziękujemy naszemu koledze po pędzlu i piórze Bartoszowi Borkowskiemu!
To jego prace zainspirowały nasz powrót do malowania (po niemal rocznej przerwie), a cierpliwość i dobre rady stały się przyczynkiem do powstania tego poradnika.

Czego potrzebujesz na początek?

  • czarny podkład w sprayu (np. Army Painter: Matt Black)
  • szara farba do drybrusha, by uzyskać efekt niszczejącego kamienia (np. Army Painter: Uniform Grey)

A teraz najważniejsze, czyli farby do samego OSL (Object Source Lighting). Podaję konkretne farby, konkretnych producentów, gdyż tych użyłem. W przypadku kontrastów raczej nie ma mowy o zamiennikach, jeśli OSL ma być robiony tą metodą, reszta zapewne wedle uznania.

  • biała farbka typu base, np. Army Painter: Matt White
  • Citadel Contrast: Nazdreg Yellow
  • Citadel Contrast: Gryph-Hound Orange
  • Citadel Technical: Lahmian Medium
  • Citadel Layer: Yriel Yellow
  • Citadel Shade: Agrax Earthshade (opcjonalnie)
  • + do wykończenia: Army Painter: Skeleton Bone lub pokrewny

Farbki kupione? Zatem zaczynamy!

Krok 1: Podkład i drybrush

Figurkę pokrywamy czarnym podkładem w sprayu i pozostawiamy do gruntownego wyschnięcia. Następnie wykonujemy drybrush szarą farbą, by uzyskać efekt kamienia.

Krok 2: Biała baza pod OSL

Całe miejsce, które ma zostać rozświetlone, pokrywamy białą farbą. Nie robimy tego jednak na zasadzie zwykłego nakładania warstwy farby, a bardziej w stylu drybrushowym. Staramy się, by bliżej źródłom światła i w miejscach, które uznamy za bardziej oświetlone, warstwa białego była bardziej intensywna i jednorodna, a w miejscach gdzie światło ma zanikać, coraz cieńsza i bardziej poddająca się czarnemu podkładowi. Ja całą operację wykonałem delikatnie uderzając pędzlem punktowo w miejscach intensywnej bieli, a im dalej od źródła światła tym delikatniej dotykałem figurki, przechodząc od uderzeń do bardziej klasycznych posuwistych ruchów, tak by biały kolor płynnie poddał się czarnemu.

Krok 3: Contrast Nazdreg Yellow

Kiedy jesteście pewni, że biały jest już suchy, zaczynamy zabawę z Contrastami. Najpierw pokrywamy cały biały obszar kolorem Nazdreg Yellow. Może wyjechać na czarne, nic się nie stanie. Ważne, by wszystko co pomalowaliście w kroku 2 na biało, zostało pokryte kolorem żółtym. Po malowaniu odczekajcie aż żółty wyschnie.

Krok 4: Medium + Gryph-Hound Orange

Ok tu robi się ciut bardziej precyzyjna zabawa, wymagająca nieco Waszego wyczucia.

Na paletę nałóżcie trochę Lahmian Medium, a następnie zmieszajcie je z niewielką ilością Gryph-Hound Orange (+/- w stosunku 3:1). Uzyskacie nieco jaśniejszy pomarańcz. Tak stworzonym kolorem zacznijcie pokrywać obszar pomalowany wcześniej na żółto, ale tym razem zacznijcie od miejsc jak najdalszych od źródła światła i kontynuujcie coraz bliżej źródła, aż uznacie, że efekt jest zadowalający i bardziej zbliżać się już nie należy. W całym kroku chodzi o to, by finalnie obszar blisko płomienia oraz te obszary, które uznacie za dobrze oświetlone zostały żółte, a cała reszta nabrała ciemniejszej barwy.

Krok 5: Gryph-Hound Orange

Nie musicie czekać, aż farba wyschnie – kontynuujemy krok 4, z tym, że tym razem już bez Medium, a czystym Gryph-Hound Orange. Ponownie zaczynamy od najdalszych światłu zakątków wcześniej pomalowanego obszaru z tym, że teraz malujemy już wyłącznie te słabo oświetlone. Naturalnie to jak pada światło i jak jest intensywne musimy sobie wyobrazić.

Krok 6: Poprawki światła z Yriel Yellow i płomień

Gdy farba przeschnie czas na ostatnie szlify efektu. Niewielką ilością Yriel Yellow, przy użyciu precyzyjnego pędzelka (użyłem Army Painter Psycho), pokrywamy cały płomień świecy oraz ewentualnie niektóre z najbliższych mu elementów (jak np. krawędź dłoni, wystający korzeń, żebra posągu itp.). To precyzyjny i wymagający wyczucia etap, więc nie przesadźcie z ilością farby.

Gdy żółty wyschnie na samym dole płomienia robimy niewielką, acz intensywną kropeczkę kolorem białym, tak by uzyskać efekt płonącej świecy. Czubek płomienia można wedle uznania lekko dotknąć Gryph-Hound Orange.

Następnie – opcjonalnie – używając mocno rozwodnionego czarnego lub Agrax Earthshade przyciemniamy te obszary, które nie powinny zupełnie świecić (szczeliny, wgłębienia – tam gdzie wcześniej był ciemny pomarańcz, a wydaje się nam teraz nienaturalny)

Krok 7: Wosk i efekt końcowy

Na sam koniec krawędź świecy można delikatnie pokryć kolorem Skeleton Bone lub pokrewnym, tym samym można również wykonać zacieki wosku. I to właściwie wszystko. Reszta to poprawki i szlifowanie umiejętności tak, by uzyskać efekt jak najbliższy oczekiwaniom. Zazwyczaj coś jest za jasne, więc dodajemy nieco więcej Gryph-Hound Orange, ograniczając zasięg światła. Innym razem światło jest blade, więc podsycamy akcenty Yriel Yellow. To kwestia wprawy i wyczucia :)

PS. Skeleton Bone + po wyschnięciu warstwa Agrax Earthshade idealnie nadają się na realistycznie wyglądające liny (jak na zdjęciach).

0 Udostępnień