Expanded BoardVerse #3: 7 Cudów Świata: Pojedynek – Panteon

Bogowie bywają kapryśni. Już w obrębie jednej tylko mitologii, na greckim Olimpie, bojowa atmosfera nierzadko sięgała zenitu, a co dopiero gdy w jeden Panteon wrzucić niebiańskie byty pięciu różnych mitologii… Czy z takiej mieszanki może wyniknąć coś dobrego? Czy początkowy chaos zaowocuje porządkiem? Czy też wszystko skończy się teokatastrofą?

Jak dziś pamiętamy boom towarzyszący premierze pierwszej edycji 7 Wonders, wydanych później również w Polsce, jako 7 Cudów Świata. Forum, konwenty, znajomi – gdzie nie spojrzeć gracze zachwycali się tytułem, który zachowując stosunkowo proste zasady, oferował dynamiczną i pełną interakcji roz(g)rywkę. Niemniej, by zagrać w idealną dla nas – fanów gier dwuosobowych – inkarnację hitu Antoine Bauzy, musieliśmy poczekać aż do roku 2015, kiedy to na sklepowe półki trafił Pojedynek. Nad (nareszcie!) fantastycznym oddaniem idei oryginału w wersji dwuosobowej rozpływaliśmy się już przy okazji recenzji, zatem jeśli jeszcze jej nie czytaliście odsyłamy Was do archiwalnego tekstu. Dziś natomiast wracamy do starożytności, by podzielić się z Wami wrażeniami, jakich dostarczył nam Panteon, pierwszy dodatek do – jak się przez miniony rok okazało – jednej z naszych ulubionych dwuosobówek. Czy niewielkie pudełeczko wystarczy, by należycie odświeżyć schematy rozgrywki? Czy autor nie namieszał zbyt wiele w balansie? Czy zabawa nadal jest tak intuicyjna? Na te i kilka innych pytań postaramy się opowiedzieć poniżej.

Typ dodatku: Panteon jest rozszerzeniem z gatunku „wszystko albo nic”, zatem albo wprowadzamy do gry wszystkie elementy, jakie oferuje, albo gramy bez niego. Nie ma tu tak popularnych ostatnimi czasy modułów. W gruncie rzeczy – z racji niewielkich gabarytów – można powiedzieć, że całość jest swego rodzaju jednym spójnym modułem skoncentrowanym wokół tematyki bogów. Gra pod czujnym okiem Panteonu wydaje się pełniejsza i bardziej złożona, jednak jej główne założenia pozostają nietknięte. Mimo, iż mamy do czynienia z wprowadzeniem nowych mechanik, poszerzeniem interakcji, czy nadaniem wartości mniej akcentowanym drogom do zwycięstwa, to samo rozszerzenie zaliczylibyśmy raczej do grupy poszerzających możliwości, niźli zmieniających charakter zabawy.

Zawartość: W niewielkim pudełeczku, o gabarytach liczących nieco ponad 1/3 gry podstawowej, znajdziemy garść żetonów, plastikowy znacznik, specjalną nastawkę dla planszy głównej, dwa nowe cudy i kilka małych kart świątyń oraz duże, pięknie ilustrowane karty bogów – po 3 dla 5 panteonów: greckiego, rzymskiego, egipskiego, fenickiego i mezopotamskiego. Gdyby się uprzeć i wyrzucić podstawową wypraskę, zapewne całość spokojnie zmieściłaby się w pudełku gry podstawowej. Nie jest to może zawartość imponująca, jednak nie liczba elementów, a ich faktyczny wpływ na grę są kwestia najistotniejszą oceniając dodatki.

Główna idea: Jak sama nazwa wskazuje Panteon wprowadza do Pojedynku bogów (oraz poświęcone im świątynie). W toku rozgrywki będzie wpierw tworzyć Panteon (epoka I), następnie odwoływać się do łask obecnych w nim bogów (epoka II, III), by na zakończenie wybudować im niosące punkty świątynie (epoka III). Obecne w pudełku elementy posłużą nam na każdym z etapów rozgrywki: począwszy od przygotowania i dalej przez wszystkie trzy epoki i mimo, że wszyto wygląda podobnie do klasycznej gry, to jednak w każdym jej momencie przyprawione jest „boską iskrą”, otwierając nowe obszary i uzasadnienia możliwych działań

Znaki szczególne:  Przyjrzyjmy się zmianom, jakie zachodzą w poszczególnych erach podczas rozgrywki z Panteonem:

  • era I: na pięciu wskazanych w instrukcji kartach układu ery pierwszej umieszcza się żetony mitologii. Każdy z żetonów – po zakupie karty, na jakiej spoczywa – pozwala wybrać jednego z dwóch wierzchnich bogów właściwej dla żetonu talii. Tak wybrani bogowie trafiają do Panteonu – specjalnego panelu, który podczas przygotowania umieszczany jest nad klasyczną planszą. Bogowie Ci czekają, aż do ery drugiej, kiedy gracze uzyskają możliwość proszenia o ich łaskę. Zważywszy na moce bogów oraz zróżnicowane koszty ofiar (w zależności gdzie gracz umieści kartę boga na planszy panteonu) wprowadza to do rozgrywki dodatkowe dylematy. Czy warto odkryć przeciwnikowi drogę do karty z żetonem? Czy brać nieciekawą kartę tylko dla żetonu? Gdzie umieścić wybraną kartę – podrzucić przeciwnikowi nieciekawego boga, czy też wybrać dobrego i zabukować dla niego miejsce z najniższym dla nas kosztem? Tego typu pytania są normą dla partii z wykorzystaniem dodatku, co zdecydowanie pogłębia decyzyjność, a zatem odświeża rozgrywkę.
  • era II: wraz z rozpoczęciem tej ery, w ręce graczy oddana zostaje nowa akcja. Zamiast wybierać kartę z układu epoki, możemy zdecydować się na aktywację karty bóstwa w Panteonie (zgodnie z jej kosztem), to zaś pozwala na skorzystanie z oferowanych przez tę nią łask. Każda z mitologii ma swój własny charakter, stąd bogowie wchodzący w jej skład oferują łaski skoncentrowane wokół konkretnych tematów. Panteon mezopotamski to nauka i technika, fenicki – handel i złoto, grecki – sztuka i architektura, egipski – cuda, a rzymski – działania militarne. W zależności od tego, do którego z bóstw skierujemy swe modły, uzyskamy żetony postępu, złoto, zburzymy/wybudujemy cuda lub budynki, bądź namieszamy na torze rywalizacji militarnej. Jak widać, o ile modyfikacja pierwszej ery była delikatną rozgrzewką, tak tutaj dodatkowe akcje bogów mogą naprawdę sporo namieszać. Z uwagi na to, że boska łasa kosztuje, większą rolę zaczynają też odgrywać pieniądze, a więc więcej jest kart odrzucanych dla ich pozyskania. Tak istotne nowe możliwości silnie wpływają na decyzje graczy, nie można bowiem zaniedbać bogów, których moce mogą istotnie wpłynąć na bieg wydarzeń. Na znaczeniu zyskują między innymi zwycięstwo kulturowe i militarne, które w grze podstawowej nie miały zbyt wielu pobocznych mechanizmów wsparcia. Zauważalnie wzrasta też interakcja – tak pośrednia, jak i bezpośrednia, gdyż boskie łaski niejednokrotnie ingerują w poletko działań przeciwnika. Z drugiej strony każdy z rezydentów panteonu okazuje łaskę tylko raz, co stanowi gwarant zachowania odpowiedniego balansu rozgrywki.
  • era III: stanowi z grubsza kontynuację zmian wskazanych w erze II, z tą różnicą, że na tym etapie rozgrywki panteon bywa już mocno pustawy, a gracze kontynuują budowę swych cywilizacji w standardowy sposób. Najbardziej istotną zmianą są karty Wielkich Świątyń, które umieszcza się w układzie ery III zamiast gildii, a które to karty oferują zastrzyk gotówki. Rywalizacja o ich pozyskanie/podebranie przeciwnikowi podobnie – jak w przypadku żetonów mitologii – wpływa na sposób, w jaki gracze wybierają karty trzeciego układu.

Prócz wyżej wymienionych zmian w toku rozgrywki, dodatek wprowadza do gry również dwie karty cudów, których moce współgrają tematycznie z boskimi mechanikami (szkoda, że nie pokuszono się o pełny komplet nowych kart…), a także specjalną kartę „Bramy do panteonu”. Ta w pewnym stopniu niweluje ograniczony wybór kart bogów, stanowiąc niejako „boskiego jokera” przy wyborze łaski.

Cena/jakość: Panteon jesteśmy w stanie kupić w cenie zaledwie o kilka złotych niższej od ceny gry podstawowej. I choć taki stosunek wydaje się wręcz krzyczeć na niekorzyść dodatku (szczególnie, że fizyczna zawartość nie jest zbyt bogata), to jednak dla fanów gry stanowi zakup wręcz obowiązkowy. Oczywiście można wyjść z założenia, że w tej kwocie lepiej zwyczajnie kupić nową grę, jednak tak jak wspomnieliśmy, fan chce cieszyć się ulubionym tytułem jak najdłużej, a Panteon zdecydowanie zwiększa żywotność Pojedynku.

Expandometr: Pojedynek jest grą kompletną, co do tego nie sposób mieć wątpliwości. Nie czujemy, by coś z niej wycięto, by jakaś z mechanik była niedostatecznie eksponowana. Niemniej po kilkudziesięciu partiach i nam udzieliło się swego rodzaju „zmęczenie” brakiem nowości. Choć losowe układy generują nieco inne decyzje, to jednak schemat pozostaje i właśnie tu do pracy wkraczają bogowie. Panteon rzuca nowe światło na stare decyzje, zachęca do zmiany przyzwyczajeń, stanowi siłę, której nie sposób lekceważyć obmyślając strategię, to zaś bezpośrednio przekłada się na chęć rozegrania kolejnych partii, szukania nowych dróg do zwycięstwa. To rozszerzenie, które komplikując zasady w stopniu niemal niezauważalnym, istotnie wpływa na regrywalność Pojedynku.

Z boską pomocą nasz expandometr wychyla się ku krańcowym wartościom, chociaż wskazówkę nieco stopuje niewielka liczba cudów i bogów. Jest bardzo dobrze, lecz jako fani chcielibyśmy o tych kilka kart więcej, wszak dobrego nigdy za mało.

Starożytne panteony poznawaliśmy dzięki wydawnictwu Rebel.pl

Wszystkie wykorzystane w tekście ilustracje pochodzą ze strony wydawcy.