O Pionku innym niż wszystkie

„Pionki towarzyszą nam od lat – te mniejsze i większe, drewniane i plastikowe, ale takiego jak ten próżno szukać gdziekolwiek indziej!” Tym zdaniem, już dwa lata temu, otwieraliśmy swoją relację z XXI edycji Pionka – największego na południu Polski spotkania z grami planszowymi. Dziś, pisząc tę krótką notkę, szykujemy się do jubileuszowej – edycji XXV – i chociaż wszystko wydaje się być większe, głośniejsze i jeszcze bardziej światowe – to jednak doskonale wiemy, że w Zabrzu ponownie przywita nas niezmienna i jedyna w swoim rodzaju atmosfera.

Doskonale pamiętam swój pierwszy wyjazd na Pionka. Pierwsze planszówkowe „wyjście do ludzi”, spotkanie tak wielu podobnych nam pasjonatów. Wierzcie lub nie, ale nie należałem w tamtym czasie do osób specjalnie śmiałych – oj nie. W sumie do wyjazdu musieli namawiać mnie przyjaciele… cóż, serdecznie im z tego miejsca dziękuję, bo właśnie na Pionku poznaliśmy naszą „wielką planszówkową rodzinę”. To atmosfera, w której wydawcy są Twoimi znajomymi, a każdy wokoło potencjalnym partnerem do rozgrywki sprawiła, że z roku na rok coraz silniej wiązaliśmy się z gliwicką inicjatywą.

Nic dziwnego, że już po dwóch wizytach przywdziałem pomarańczową koszulkę, by wraz z grupą zapaleńców – pomagać nowym bywalcom w zaznajamianiu się ze światem gier planszowych. Między innymi dzięki „pomarańczowym”, Pionek jest konwentem wyjątkowym w swojej formie. Tutaj nikt się nie nudzi, nie snuje między stolikami, nie szuka zajęcia, gdyż nasza ekipa w mig znajdzie dla Ciebie grę, stolik i towarzystwo – właśnie tak to działa – Wy przybywacie by zagrać i spotkać się z przyjaciółmi, a My zajmujemy się całą resztą :-)

Oczywiście, chociaż Pionek to przede wszystkim wspólne rozgrywki, każda edycja ma również inne, cykliczne lub okazyjne atrakcje.

  • Macie w domu tytuły zbierające kurz? Nie zapomnijcie zabrać ich do Zabrza, gdyż jak co pół roku wystartuje Wielka Giełda Gier pod dowództwem Jacka z przyplanszy.pl!
  • Drzemie w Was dusza wojownika? Zapiszcie się na jeden z licznych turniejów!
  • Nie przepadacie za bezpośrednią rywalizacją? Spróbujcie sił w konkursach!
  • Koniecznie zagrajcie też z Trzewikiem i ekipą wydawnictwa Portal – trudno o lepszą zabawę!

Gdy jednak w którymś momencie, zmęczeni turlaniem kości i tasowaniem kart, postanówcie zrobić sobie przerwę, koniecznie zajrzyjcie na stoiska Wydawców, gdzie cały czas będą odbywały się spotkania i prezentacje nowości. (PS. Nie powtórzcie moich błędów z pierwszych wizyt i pamiętajcie, by zabrać ze sobą grosz na Pionkowe promocje!)

Wszystko to sprawia, że Pionk jest zwyczajnie fantastyczną planszówkową imprezą, jednak gdybyście zapytali mnie, dlaczego od tygodnia, w chwilach wolnych od dyskusji na temat kolejnego epizodu Star Wars, wybiegam myślani do pełnej graczy sali, najpewniej odpowiedziałbym, że z tych wszystkich atrakcji najbardziej – przez każde kolejne pół roku – brakuje mi Was. Znajomych i nieznajomych, młodszych i starszych – połączonych wspólną pasją.

Nic nie cieszy bardziej, niż zupełnie nieznajomi rodzice – o których w natłoku zwykłych spraw, zdążyłeś już zapomnieć  – dziękujący za miło spędzony czas i dobre rady sprzed roku. Wiecie, to daje niesamowitą energię i właśnie po nią przyjedziemy do Zabrza już 12 grudnia, do czego gorąco zachęcamy i Was.

Czekamy na Was!