Takenoko – Słodkie oczy głodnej pandy

Panda wielka od lat zajmuje wysokie miejsce na liście  „zwierzęcych celebrytów”. Mieliśmy już filmy i animacje z jej udziałem, lody w kształcie sympatycznego łebka, a odwiedzając dowolny sklep z zabawkami na pewno znajdziemy przynajmniej kilka pluszowych inkarnacji tego zwierzaka. W tej perspektywie trudno się dziwić, że i gry planszowe musiały mieć swoją własną pandę. Czy ktoś zdoła oprzeć się jej urokowi?

Nie pomylę się zapewne twierdząc, że gdy mówię „panda”, większość z Was myśli „bambus”. Specyficzna dieta bohatera dzisiejszej recenzji, jest bez wątpienia jednym z głównych czynników przysparzających mu popularności. Takenoko (jap. Bambus),  którego autorem jest znany planszówkowiczom Antoine Bauza, skupia się wokół tego podstawowego elementu menu Pandy Wielkiej, starając się wpisać, charakterystyczny dla biało-czarnego zwierzaka apetyt, w ramy reguł familijnej gry planszowej.

Oto, jako nadworni ogrodnicy cesarza Japonii stajemy przed nie lada wyzwaniem – próbą opanowania apetytu jednej, lecz wyjątkowo figlarnej pandy. Przyjdzie nam nawadniać i nawozić bambusowe gaje, korzystać z warunków pogodowych, a pomiędzy tymi – standardowymi dla ogrodnika – czynnościami, przeganiać wałęsającego się po ogrodzie łasucha.

Panda, bambus i liczne zjawiska pogodowe …

Zasiadając do rozgrywki, wraz z niesforną pandą znajdujemy się w centralnej części cesarskiego ogrodu. Ten sześciokątny kafelek będzie stanowił pole startowe każdej rozgrywki i to wokół niego odkryjemy kolejne alejki i bambusowe gaje. Nim jednak to nastąpi, każdy z uczestników zabawy pobiera planszę wraz z kompletem dwóch dysków do oznaczania akcji oraz 3 karty celów, których realizacja stanowi w Takenoko  podstawowe źródło punktów zwycięstwa (o tym opowiem nieco niżej).

Z początkiem każdej kolejki „wyglądamy za okno”, chcą z pomocą rzutu kością zorientować się, jaka pogoda towarzyszyć będzie kolejnemu dniu pracy. W zależności od wyniku, w czasie aktualnej tury, na różne sposoby „nagniemy” zasady podstawowe. Odpowiednio słońce pozwoli nam popracować dłużej (+1 akcja), uciążliwy wiatr zniechęci do wykonywania wielu różnych czynności (możliwość podjęcia tej samej akcji 2x), deszcz nawodni pędy bambusa (dokładamy jeden znacznik bambusa na wybranym polu), burza skłoni strachliwą pandę do posiłku w innym rejonie ogrodu, zaś pochmurny dzień będzie idealną okazją do przemyśleń nad modernizacją ogrodu (+1 żeton usprawnienia). Jako, że mamy do czynienia z grą planszową – nie sposób o wytłumaczenie każdej akcji, toteż szósta możliwość w postaci pytajnika, pozostaje tu klasycznym jokerem, pozwalając na wybór dowolnej innej aury.

Określona w sposób losowy pogoda w pewnym stopniu wpływa na decyzje, jakie zapadną w czasie naszej bieżącej tury. Każdy plan może ulec modyfikacji w perspektywie korzyści pojawiających się wraz z rzutem kością. Dodaje to grze nieco wymiaru taktycznego, wymuszając dostosowanie działań do pojawiających się okazji, a przy okazji ułatwia odbiór gry, nie obciążając dalekosiężnym planowaniem akcji.

Standardowo (tzn. pomijając możliwości jakie daje pogoda) z pośród 6 dostępnych, w każdej turze możemy podjąć się wykonania dwóch wybranych, lecz rożnych od siebie akcji. Do wyboru mamy:

  • Rozpoczęcie pracy w kolejnej części ogrodu, poprzez dobranie 3 płytek, wybór jednej z nich, a następnie dołożenie wybranej do już istniejących. Akcja ta skutkuje powiększeniem się obszaru gry, oraz często sadzeniem nowych bambusowych gajów.
  • Nawadnianie ogrodu – umożliwia zainicjowanie wzrostu bambusa na polach wcześniej nienawodnionych. Dokonujemy go poprzez umieszczenie znacznika kanału na krawędzi 2 płytek.
  • Nawożenie ogrodu przez ogrodnika, który poruszając się na dowolne pole w linii prostej, przyspiesza wzrost pędów odpowiednich dla koloru aktualnie zajmowanego pola.
  • Przerwa na trzecie śniadanie – czyli ruch pandą na dowolne pole w linii prostej, a następnie zebranie fragmentu bambusa (jeśli jakiś pozostał) z kafelka, na którym ruch się zakończy.
  • Wyznaczenie celów na kolejne dni pracy, poprzez dobranie karty z wybranego stosu celów.

Naprzemienne wykonywanie wymienionych akcji wyznacza tok rozgrywki w Tatkenoko, jednak główne skrzypce grają tu karty celów, gdyż to ich wypełnianie zapewnia nam niezbędne do zwycięstwa punkty, jak również przyspiesza zakończenie partii (liczbie zależnej od wariantu osobowego trwającej partii).

Do wyboru mamy 3 rodzaje celów, każdy z nich to osoba talia kart, w której znajdziemy różne wariacje zadań danego typu. Od punktowania za konkretne układy kafelków ogrodu, przez karminie pandy odpowiednią liczbą pędów bambusa we wskazanym kolorze, po hodowanie odpowiednio wysokiego pędu na konkretnym polu. Cele – zarówno te startowe, jak i dobrane w wyniku akcji – do momentu spełnienia – pozostają tajne, stąd też zdarzają się sytuacje, w których nasze działania przypadkiem spełnią cel przeciwnika… Wskazane rozwiązanie może być irytujące dla graczy stawiających na rywalizację przy ograniczonej losowości, pamiętajmy jednak, że Takenoko to przede wszystkim gra familijna.

Familijna w pełnym tego słowa znaczeniu, gdyż praktycznie wszystko – nawet warunki pogodowe – miast szkodzić, zawsze wspomagają gracza. Nie ma tu też negatywnej interakcji, chyba że podciągniemy pod nią podjadanie potrzebnego przeciwnikowi bambusa lub celowe przestawianie figurek na niewygodne pola.

Faktyczny brak negatywnej interakcji oraz sposób punktowania (karty celów) sprawiają, że rozgrywka w Takenoko przypomina równoległe rozwiązywanie łamigłówki o stale zmieniających się warunkach. Każdy z graczy z pomocą dostępnych akcji stara się  dostosować faktyczny stan planszy oraz własnych zasobów do wskazanych na kartach zadań. Jako planszówkowy starter lub gra, którą zabierzemy do niegrających znajomych nadaje się więc idealnie. Nie razi zbytnią prostotą, lecz zarazem nie odpycha komplikacją zasad. Każda akcja jest potrzebna, ma sensowne wyjaśnienie i oznaczonie na poręcznej planszetce gracze. Jest płynnie, dynamicznie i co ważne w przypadku tego typu gry – bardzo przejrzyście.

W kwitnącym ogrodzie

Recenzując gry familijne i inne pozycje startowe – zachęcające do naszego hobby – zawsze zwracam uwagę na estetykę wykonania oraz funkcjonalność. Takenoko – zgodnie z tematem – zachowuje w tych kwestiach japońską perfekcję. Poza dość wiotkimi kartami celów, wszystkie elementy są wykonane z wysokiej jakości materiałów – począwszy od drewnianych bambusów, przez śliczne figurki, po tekturowe żetony i plansze graczy. Kolory są przyjemne dla oka, oddane w pastelowej palecie, dzięki czemu nie męczą wzroku. Ogólna jakość elementów uległa naszym zdaniem znacznej poprawie w stosunku do wcześniejszego wydania, a i standaryzacja rozmiarów pudełka wraz z fantastyczną wypraską są dla nas dużym plusem.

Podsumowanie – Grabie w dłoń!

Gry familijne już dawno przestały być dla nas głównym daniem planszowych wieczorów, jednak nadal poszukujemy tytułów lekkich, w które sami zagramy bez znudzenia nawet z kompletnym laikiem. Takenoko należy do tej właśnie grupy gier – nie daje przewagi ogranym graczom, jest łatwe w tłumaczeniu, fantastycznie wydane, a przy tym oferuje czas rozgrywki na tyle krótki, by nie znużyć niewielką ilością możliwych do wykonania akcji. Jeżeli nie straszna Wam nutka losowości, a zarazem lubicie głowić się nad najbardziej optymalnymi ruchami, mając ograniczone możliwości planowania kolejnych – to opowieść o żarłocznej pandzie powinna umilić Wam nie jeden zimowy wieczór.

  • WYKONANIE: 9/10

    + elementy drewniane

    + sympatyczne figurki

    + bardzo dobra wypraska

    + ilustracje i pastelowa kolorystyka

    – dość cienkie i giętkie karty

  • MECHANIKA: 7,5/10

    + proste, lecz spójne i dające frajdę zasady

    + kość pogody nadająca grze taktycznego charakteru

    + bardzo dobrze się skaluje (2-4 graczy)

    +/- „łamigłówkowy” charakter zabawy

    +/- losowe cele

  • OCENA: 8-/10

    Takenoko to fantastycznie wydana i zgrabnie zaprojektowana gra rodzinna. Jej specyficzny, taktyczno-łamigłówkowy charakter pozwoli cieszyć się rozgrywką niemal każdemu, bez względu na stopień planszówkowego zaawansowania.

Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji.