Wpisy

LCGeek #4: Dla Ciebie, dla rodziny

Przeczytawszy trzy poprzednie wpisy wiesz już czym są karcianki wydawane w formacie LCG. Wiesz dlaczego cenię je bardziej od klasycznych gier kolekcjonerskich, wiesz również, że na 100% nie uda mi się napisać wszystkiego o czym myślę pisząc ten wstęp :D
Pytanie na dziś brzmi – czy wiesz kim jesteś? Czytaj więcej

LCGeek #3: It’s Alive!

Kronikarski obowiązek spełniony. Dzięki poprzednim wpisom znacie już główne założenia modelu wydawniczego CCG, a także skróconą historię ewolucji, jaką ten przeszedł pod skrzydłami wydawnictwa Fantasy Flight Games. Wpisy te stworzyłem przede wszystkim po to, by kolejne otrzymały odpowiednie tło, dzięki temu wszyscy nowi w temacie zrozumieją jak interesującym z perspektywy gracza wydarzeniem było wprowadzenie na rynek modelu LCG.
Wolny od historii, można by rzec – nareszcie! – przechodzę do konkretów. Czytaj więcej

LCGeek #2: Świt Żywych Karcianek

W przypadku karcianek kolekcjonerskich recepta na sukces wydaje się „banalnie prosta”, wystarczy zainteresować potencjalnych odbiorców sprawnie działająca mechaniką, przyprawioną szczyptą intrygującego uniwersum, a wszystko to okrasić cieszącymi oko grafikami.
Słyszycie już szum ochoczo wzbierających fal? Oto gracze-kolekcjonerzy niczym woda puszczają w obieg finansowy młyn wydawnictwa…

Czytaj więcej

LCGeek #1: Blaski i cienie CCG

Kolekcjonerskie gry karciane (w skrócie z ang. CCG lub TCG) – demon, który swoją potęgą przerażał i fascynował mnie przez bardzo długi czas…
Od najmłodszych lat uwielbiałem gry karciane, nie tylko z powodu samej radości grania, lecz po części z racji niejednokrotnie bajecznego (w dzieciństwie dosłownie) wyglądu kart. Niestety, gdy faza kolekcjonowania kolejnych talii „Czarnego Piotrusia” minęła, a wraz z upływem lat na horyzoncie zaczęły pojawiać się poważniejsze tytuły zorientowałem się, że karcianki CCG to rozrywka obarczona kilkoma uciążliwymi cechami… Czytaj więcej