Wpisy

Summoner Wars: Master Set #4: Bagienne Orki

Ich gnijące ciała znaleźli o świcie. Leżały w zwartej grupie pośród porosłych mchem ruin dawnego miasta.
– To musieć być zasadzka, oni nie zdążyć zasiać cierniorośl- skwitował barczysty ork, przyglądając się trupom.
– Glarg znać ich, oni mądrzy wypatrywacze, oni nie głupi – za dużo pustki, za mało drzew – oni by nie wyjść z ciernie – Glarg wyczuwać smród magia. Mugglog rozkazać „Przynieść dużo cierniorośl, zbierać małe – trzeba siać – potem wracać! Być wojna cieniouche zabijać – oni wiedzieć.
Barczysty ork zamyślił się, a przynajmniej mogło się wydawać, że usilnie pragnie odgadnąć co mogło się wydarzyć. Odszedł od trupów i spojrzał na ślady w błocie.
– Glark patrzeć! Oni iść jak w pysk strzelić – prosto w miasto, prosto jak stalowa klinga. Oni nie myśleć! Tak nie zwiadować orki, orki iść z lasem, z drzewem, z cierniem .
– Glark mówić, to musieć być sztuczka, czuć smród sztuczek.
– To nie być sztuczka – to być Takullu – Mąciciel Myśli.
W oczach potężnych orków na ułamek sekundy zatańczył strach. Raz jeszcze spojrzeli w stronę poległych zwiadowców, po czym – zabrawszy worki pełne nasion – ruszyli w stronę ściany drzew. Czytaj więcej

Summoner Wars: Master Set #3: Krasnoludy Głębinowe

Kryształ zamigotał światłem, gdy mag przesunął dłonią po idealnie ukształtowanej powierzchni. Misternie rzeźbione runy na ułamek sekundy wypełnił bladoniebieski blask, a wraz z jego zniknięciem również krasnolud rozpłynął się w ciemności […]
Dalszą wędrówkę kontynuował wzdłuż świeżo powstałego tunelu, oświetlonego tymczasowo drobnymi odłamkami kryształów.
– Złoża sięgają znacznie głębiej niż się tego spodziewaliśmy – pomyślał mag wypatrując wylotu korytarza. Po kilkunastu minutach wędrówki dotarł do celu swej podróży. Tunel kończył się jedną wykutych w skale platform załadunkowych, bezpośrednio pod nią ziała pustka – gigantyczny, cylindryczny szyb wydawał się nie mieć końca i tylko migocące sygnały ostrzegawcze przypominały obserwatorom o jego faktycznej głębokości. Dotknął kolejnego kryształu, by po chwili znaleźć się pośród pracujących w głębinach górników. Czytaj więcej

Summoner Wars: Master Set #2: Piaskowe Gobliny

Piasek – wszędzie, gdzie okiem sięgnąć piasek. Przewodnik karawany uprzedzał, że przeprawa nie będzie należeć do łatwych, lecz nawet to nie przygotowało ich na uderzenie morderczego ciepła. Mężczyzna zasłonił twarz, chcąc osłonić oczy przed unoszącym się w powietrzu piaskiem – bezskutecznie. Rozgrzane ziarenka nie dawały za wygraną.
– Powiadają, że na pustyniach powszechnie występują tylko 2 rzeczy, obie równie nieustępliwe – piasek i gobliny.
Dezerter modlił się, by oszczędzono mu spotkania z tą drugą […] Czytaj więcej

Summoner Wars: Master Set #1: Elfy Cienia

To miał być rutynowy zwiad… Kompleks wydawał się od dawna opuszczony i tylko cienie usychających konarów sprawiały wrażenie żywych, tańcząc w świetle księżyca.
Cienie – gdyby tylko wiedzieli, że i one potrafią kąsać?

Strzała przeszyła gardło pierwszego ze zwiadowców – ryk ucięty w pół słowa; krwawy rozbryzg na murze – epitafium walecznego orka. Ciało padło na kamienie brocząc posoką przez ściskające szyję łapy. Kilka sekund później cienie rozpoczęły taniec […]

Xaserbein pochylał się nad ostatnim z konających spoglądając w dogasające oczy. Były puste, pozbawione wyrazu, nieobecne zbyt dalece – nawet jak na bagiennego orka. Elf doskonale wiedział co to oznacza – są coraz bliżej. Należy zachować ostrożność – jeden nierozważny ruch i sami ugną się pod siłą ich woli.

– Siostro czas wracać, te oczy wciąż widzą …*

Czytaj więcej

Summoner Wars: Master Set #0: Przywołaj premierę!

Nie pomylę się chyba zakładając, że na tę zapowiedź czekał niemalże każdy fan serii Summoner Wars w Polsce. Pytanie o datę wydania rodzimej edycji zestawu „Master Set” przewijało się – nieprzerwanie od niespełna roku – na forach, w komentarzach, jak również w wysyłanych do nas wiadomościach. Tym bardziej cieszy fakt, że dzięki wsparciu fanów i inicjatywie polskiego wydawcy – Factory of Ideas, czas oczekiwania być może uda się skrócić aż o miesiąc. Niemniej po kolei … Czytaj więcej

Summoner Wars #4 – Przegrupowanie – ZWYCIĘZCY

Nad głowami wojsk maszerujących z najdalszych krain krążyły stada czarnych ptaków – wiedzione pieśnią śmierci i rozkładu. Nacje wszystkich królestw, zakleszczone w wojennym impasie, rozpaczliwe oczekiwały wsparcia. Jedni szukali go za Szarym Morzem, inni w głębiach niezbadanych lasów, a najbardziej zdesperowani w sakiewkach najemników. Każda jednostka, każdy dowódca stał się „towarem” wartym więcej od najdroższego kruszcu. Czytaj więcej

Summoner Wars #4 – Przegrupowanie – KONKURS

Mistrz spojrzał na zdziesiątkowane legiony, pole bitwy – dowód kolejnej porażki – spowijał odór rozkładu. Tak niewiele brakowało, by tym razem wygrał – gdyby w ostatniej fazie batalii przyzwać bardziej mobilne wsparcie – miałby szansę…
Wypominając sobie własne błędy pospiesznie udał się do namiotu, gdzie ponownie zasiadł przy księgach. Gdzieś na ich kartach musi znaleźć odpowiednie inkantacje – następnej bitwy nie odda! Czytaj więcej

Summoner Wars – Patronat medialny

Siedem artykułów, szesnaście zrecenzowanych tytułów, dziesiątki rozegranych partii – można śmiało powiedzieć, że Summoner Wars zadomowiło się równie dobrze na naszych planszówkowych spotkaniach, co na łamach bloga.
Z tym większą przyjemnością informujemy wszystkich Mistrzów Przywołań, że blog Znad
Planszy: Pełną parą obejmuje polskie wydanie serii wyłącznym patronatem medialnym!

Czytaj więcej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. IV

Pędziła wysoko w koronach drzew, przeskakując z gałęzi na gałąź niczym egzotyczne zwierzę. Każda sekunda była na wagę złota – z każdą chwilą wróg bezcześcił kolejny strumień, kolejną wiekową polanę, kolejne znajome miejsce … Do osady mistrza Abu było jednak zbyt daleko – nie zdąży, a  nawet jeśli – nie dogonią nieumarłych na czas.
Chwyciła najbliższą lianę i skokiem po szerokim łuku zmieniła kierunek biegu – gdzieś w okolicy wielki łowczy Nikuja polował z grupą jej współplemieńców.
Z ich pomocą prastara dżungla obroni się – zaleczy rany i przetrwa.
– Duchu Geparda, Żółwia i Żmii – wysłuchajcie mych słów. 
[…]

Pędził wysoko ponad ulicami miasta – jego stopy zdawały się unosić nad dachami kolejnych budynków. Nie oglądał się za siebie – nie musiał, wiedział doskonale, że ma ogon i jego w tym głowa, by go zgubić – ‚pająki’ nie mają ogonów…
Dotarł do kolnej krawędzi, lecz tym razem nie skoczył – chwycił za powyginane dachówki i z gracją zsunął się ku pierwszemu z okien – było otwarte – zgodnie z oczekiwaniami. Płaszcze mają przyjaciół w wielu częściach miasta i wiele okien stoi przed nimi otworem. Podmuch powietrza zgasił niewielką świecę, toteż w pomieszczeniu mrok nocy wymieszał się z ostrym zapachem dymu. Pająk wymacał w ciemności zarys mosiężnego kandelabru i zdecydowanym ruchem pociągnął go ku sobie. Gdzieś w sąsiednim pokoju dało się słyszeć głuche szczęknięcie, chwilę później pająk pogwizdując cicho, opuszczał się po żelaznej drabinie.** Czytaj więcej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. III

Ret-Talus przegrywał – on, pierwszy spośród mistrzów przywołań okazał się zbyt słaby, by stawić opór kamiennym murom i żelaznej woli ich obrońców. Błonia, niegdyś zielone i pełne życia pokrywał całun zwłok i zbielałych kości. Upadły mag ostatni raz spojrzał na dowód swej porażki, po czym skierował kroki ku pospiesznie wzniesionemu podwyższeniu.
Szczyt konstrukcji wieńczył żelazny uchwyt, w który pieczołowicie wprawiono drobne odłamki malachitu. Licz wsparł się na płycie ołtarza, a następnie chwiejnym ruchem umieścił w uchwycie swój kostur. Kamień przywołań jarzył się dogasającym światłem, gdy Talus wypowiadał słowa w dawno zapomnianym języku… Czytaj więcej