Staramy się, by każda z naszych recenzji miała swój własny niepowtarzalny styl. Chcielibyśmy przy okazji recenzowania kolejnych tytułów, poruszać również kwestie bardziej ogólne i na ich tle prezentować omawianą grę. Mamy nadzieję, że takie podejście przypadnie Wam do gustu.

Do plecaka #5: Twarzą w twarz

Wraz z Iwoną uwielbiamy łamigłówki belgijskiego wydawnictwa SmartGames. Ich czołowy projektant Raf Peeters nie raz udowadniał nam, że mimo wielu tytułów w portfolio wciąż potrafi wykazać się świeżymi pomysłami. Twarzą w twarz (Back 2 Back) to jedno z jego najświeższych dzieł, które niebawem trafi do polskiej dystrybucji.
Dzięki wsparciu wydawnictwa Granna możemy już dziś przetestować dla Was ten tytuł.

Czytaj więcej

Do plecaka #4: Hop!Hop!

Za oknem piękna pogoda, więc postanowiliśmy wybrać się do ZOO :) W związku z tym, że „do plecaka” zawsze pakujemy jakąś łamigłówkę, tym razem nie mogło być inaczej. Nasze rodzime chorzowskie zoo odwiedziły skoczne żabki.
Czytaj więcej

Android: Netrunner – z przeszłości w przyszłość

[sekwencja aktywacyjna zakończona] Powieki Gabriela zadrgały. Po raz pierwszy od miesiąca spojrzał na rzeczywistość, tę prawdziwą – nie wirtualną. Egzystencja kopii zapasowej miała swoje plusy, szczególnie gdy potrzebował chwilowego odcięcia od głównej sieci. Nie było wątpliwości, że Weyland jeszcze przez jakiś czas po ostatnim włamaniu interesowało się sprawcą. Niewykluczone, że martwy zezwłok, jaki cyborg pozostawił w Norze poddano wnikliwemu skanowaniu. Czytaj więcej

Letnisko – w kolejce na wczasy

Lokomotywa z hukiem wtoczyła się na peron. Dzień nie należał do słonecznych, toteż tym razem warszawski dworzec gościł zaledwie garstkę podróżnych. Starsza pani nerwowo szturchała w bok dżentelmena w czarnym płaszczu, dając znak by przygotował walizki. Nieco dalej grupa studentów żywo dyskutowała temat ostatnich zajęć w semestrze, lecz w tej chwili pospiesznie zbierała rozrzucone bagaże. Jeszcze tylko kilka godzin i rozgoszczą się w pokojach, wyruszą na leśny trakt lub rozprostują kości na wygodnych leżakach… 
– Pociąg relacji Warszawa – Otwock odjeżdża z peronu trzeciego. Czytaj więcej

Do plecaka #3: Wikingowie: Burza mózgów

W krajach północy lata są krótkie, a zimy długie i mroźne. Życie było tu ciągłą walką z bezlitosną przyrodą: z chłodem, mrokiem, śnieżycami, z przejmującym wiatrem, z nagą skałą, której nie porasta żadna zieleń, z grozą ziejącą od ciemnych gór i głębokich parowów rozbrzmiewających wyciem wilków.
Ludzie, którzy zdecydowali osiedlić się na tej niegościnnej ziemi musieli być silni i wytrzymali, aby w ogóle przetrwać. Dla wielu z nich jedynym wyjściem były morskie wyprawy… Czytaj więcej

STAR WARS: Gra Karciana – Here’s where the fun begins!

Nie tak dawno temu w całkiem bliskiej Galakcie…
Nastały mroczne czasy. Planszowe Imperium FFG utwierdzało swoją władzę dzięki potędze zdobycznych licencji.
Produkcja droidów bojowych, tfu – gier planszowych trwała nieprzerwanie.  Czytaj więcej

Do plecaka #2: Piętaszek – czyli przypadki Robinsona

Piętaszek wspiął się na jedno z wzniesień na wyspie, by jak co dzień obserwować piękno dzikiego lądu. Nic nie mogło zakłócić spokoju, który go otaczał, ni szumu fal, w który się wsłuchiwał. Przynajmniej tak mu się wydawało…
Rozbitek? – pomyślał tubylec, gdy tylko zauważył mężczyznę biegnącego przez plażę. Krzyczał, wymachiwał rękami – gorzej być nie mogło. Zawsze robią to samo: wpadają w panikę.

Czytaj więcej

Do plecaka #1: Rush hour

Rozpoczęło się lato, za oknem piękna pogoda. W związku z tym postanowiliśmy wystartować z nowym cyklem: „Do plecaka”.
Znajdziecie w nim opisy i recenzje łamigłówek logicznych oraz gier, które będą nam towarzyszyły na spacerach, wycieczkach i letnich piknikach. Czytaj więcej

Mice and Mystics – czyli w czym tkwi klimat?

(Uwaga – poniższy tekst powstał w oparciu o błędnie odczytane zasady! Zostaje na stronie w formie ciekawostki pokazującej, jak wiele w odbiorze gry może zmienić jedna drobna pomyłka. Nowa recenzja, napisana na podstawie poprawnych rozgrywek dostępna jest TUTAJ.)

Książę Collin bacznie obserwował najciemniejszy kąt kuchni. Wśród kurzu i resztek jedzenia poruszały się niewyraźne kształty… Mieli coraz mniej czasu, a ten który im jeszcze pozostał nieubłaganie zdążał ku wydarzeniom malującym się w ponurych barwach. Musieli podjąć decyzję natychmiast – kierują się bezpośrednio do ogrodu, czy zaryzykują pomoc pannie Maggie? 

Heroizm zwyciężył i chwilę później cała gromada siłowała się z obluzowanym kaflem podłogi. Marmurowa płyta okazała się nie lada wyzwaniem, lecz w końcu udało się uzyskać odpowiednią szczelinę. Niestety, nie było im dane odpoczywać zbyt długo, gdyż nim się obejrzeli otoczyły ich karaluchy. Kiedyś zapewne by ich nie zauważyli, lecz teraz, gdy każdy z nich mierzył zaledwie kilka cali wzrostu insekty stanowiły całkiem realne zagrożenie. Za króla! – krzyknął Collin i rzucił się na wroga z miniaturowym mieczem…

W tej samej chwili w innym miejscu i czasie trzy niewielkie sześciany potoczyły się po drewnianym blacie, dwie pary oczu z uwagą śledziły każdy obrót, by ostatecznie dać wyraz swemu rozczarowaniu – gdzieś pośród murów zamku 4 szare myszy przegrywały walkę.  Czytaj więcej