Expanded BoardVerse #2: Small World: Świat Rzek

Za oknem słońce, w kinach najnowsza (chociaż nie najlepsza) część Piratów z Karaibów, a tymczasem w naszym recenzenckim porcie zacumował „Świat Rzek”, kolejny okręt w niezwykle bogatej flocie pod banderą Small World. A zatem – arrrrrr – do planszowego abordażu! Czytaj więcej

Domek – pod jednym dachem z dobrą zabawą

– Mamo, pobawmy się w domek?

– Babciu, narysujesz mi domek?

– Tato, zbudujemy domek!?

[…] Czytaj więcej

Via Nebula – Martin Wallace buja w obłokach

Pierwsze spotkanie zawsze pozostawia w pamięci pewien obraz i chociaż ten wcale nie musi w 100% zgadzać się z rzeczywistością, to właśnie on stanowi bazę dla późniejszych odniesień i modyfikacji. W przypadku gier Martina Wallacea takim pierwszym spotkaniem był dla nas Brass – świetna, ekonomiczna eurogra osadzona w realiach rewolucji przemysłowej. Wraz z upływem czasu i rozrostem naszej kolekcji, kolejne tytuły jedynie potwierdzały, że to historia i przemysł stanowią dla brytyjskiego projektanta najistotniejsze źródło inspiracji. W tym przekonaniu trwaliśmy aż do roku 2011, kiedy to – w barwach własnego wydawnictwa – ten sam autor dał nam pierwszą ze swych gier osadzonych w Świecie Dysku. Coś się zmieniło, Martin Wallace na chwilę opuścił kopalnie i huty, a wraz z nimi cięższą kategorię planszówek, dając nam możliwość poznania lżejszej części swojego warsztatu. Czytaj więcej

Bajkogry – Trzy tomy dobrej zabawy

Mogłoby się wydawać, że w dobie wszechobecnych kreskówek, bohaterowie klasycznych bajek odchodzą powoli na emeryturę, że dzieci przyzwyczajane do dynamicznej akcji, nie chcą już słuchać mądrości Ezopa, opowieści braci Grimm, czy Andersena. A jednak, to właśnie klasyczne motywy – chociaż nieco zepchnięte z głównej sceny – najlepiej opierają się upływowi czasu, wracając co rusz – chociażby w postaci planszówek.
Korzystając z okazji – w związku ze zbliżającym się milowymi krokami Dniem Dziecka – postanowiliśmy połączyć te dwa, tak bliskie nam tematy, omawiając serię Bajkogry.
Czytaj więcej

Tajniacy – słowa na usługach planszówkowego geniusza

Podsłuchy, agenci, szefowie wrażego wywiadu oraz zabójca… Spokojnie, nie napiszę dziś nawet linijki o tzw. „gierkach politycznych”, gdyż wspomniany zestaw słów-kluczy to nic innego jak résumé – cieszącej się ogromną popularnością – imprezówki autorstwa Vlaady Chvatila. Czytaj więcej

Colt Express: Konie i dyliżans – Galopujący dodatek

Regrywalność podstawowego wydania Colt Express stoi na bardzo przyzwoitym poziomie, o czym staraliśmy się Was przekonać wcześniejszą recenzją. Naprzemienne granie rożnymi bohaterami faktycznie wpływa na kształt zabawy, a losowy układ odcinków trasy zapewnia zaskakujące zwroty akcji. Słowem już startowy zakup to inwestycja w wiele pełnych emocji wieczorów. Niemniej, po ufundowanej przez „podstawkę” – nomen omen – końskiej dawce klimatu, wiadomość o wydaniu rozszerzenia zatytułowanego „Konie i dyliżans” zwyczajnie musiała wywołać niekontrolowaną falę ekscytacji u kogoś, kto do dziś trzyma na półce zestaw Lego 6755 „Biuro szeryfa” z klasycznej westernowej serii…

Czytaj więcej

Do plecaka #20: Brain Box – pudełko pełne nauki i zabawy

Obietnica dobrej zabawy to zazwyczaj świetna motywacja do nauki. Każdy z nas doskonale wie, że kiedy łączymy przyjemne z pożytecznym, nie trzeba martwić się o pozytywne efekty. Seria gier edukacyjnych „BrainBox” w założeniu wydaje się wręcz idealnie wpisywać w ten typ przyjemnej rozgrzewka dla szarych komórek, która swą formą potrafi zainteresować tak młodszych, jak i starszych graczy. Dziś wraz z grupką dzielnych testerów postaramy się sprawdzić, co tak naprawdę kryją w sobie kolorowe sześciany. Czytaj więcej

Colt Express – Napad na pociąg „Wyobraźnia”

Jestem w stanie założyć się, że większość z nas grywała w dzieciństwie w jakąś formę memo. Sam również posiadałem mocno sfatygowane pudełeczko, którym regularnie katowałem wszystkich wokół, udowadniając jaką to niezawodną pamięcią mogę się pochwalić.  Dziś to samo pudełko, zbiera kurz w szafie obok innych pamiątek z dawnych lat, jednak ja nadal z przyjemnością sięgam po tytuły, których istotnym elementem mechaniki jest zapamiętywanie ruchów własnych i przeciwnika.
Czytaj więcej

Gaja – rodzinne światotworzenie

Peter Molyneux to prawdopodobnie jedna z najbarwniejszych postaci branży gier wideo. W ciągu 30 lat kariery dorobił się co najmniej kilku przydomków, z czego w Polsce przedstawiany jest zamiennie, jako „Boski” lub „Złotousty” Piotruś. Spoglądając z perspektywy czasu, trudno o określenia lepiej definiujące założyciela Bullfrog Productions. Pierwszy z wymienionych „tytułów” wiąże się z gatunkiem tzw. „god games”, których Peter jest niezaprzeczalnym ojcem, drugi zaś – w nieco prześmiewczy sposób – wskazuje na właściwą mu kwiecistość wymowy, połączoną z tendencją do niespełniania swych wizjonerskich obietnic… Czytaj więcej

Do plecaka #16: Wilki i owce – taktyczny popas

Wielkimi krokami zbliża się – krótszy niż zazwyczaj – lecz nadal majowy weekend. To idealna okazja, by wrócić z serią „Do plecaka” – prezentując pozycję w sam raz na wypad z rodziną. Tym razem będą to Wilki i owce (wraz z dodatkiem Grube ryby), gra wydawnictwa Granna, której staż na polskim rynku sięga 2006 roku, kiedy to pojawiła się jej pierwsza edycja. Autorem gry jest Philippe des Pallieres – twórca tytułów kierowanych przede wszystkim ku najmłodszym planszówkowiczom. Myślę jednak, że Wilki i owce spodobają się zarówno młodszym i starszym graczom.
Przekonajmy się, czy tym razem „wilki będzie syty i owca cała”. A ryby?… cóż… – one podobno głosu nie mają : )
Czytaj więcej