Waleczne Piksele – wiele możliwosci w niskiej rozdzielczości

Ostatnimi czasy w branży gier wideo możemy zaobserwować prawdziwy zwrot ku przeszłości. Co rusz pojawiają się tytuły, które na pierwszy rzut oka przypominają produkcje rodem z lat 80-tych, kiedy to rządziły telewizory kineskopowe, a pady zwisały na przewodach. Nie dajmy się jednak zwieść archaicznej grafice – w tych wydawałoby się niewielkich produkcjach kryje się głębia możliwości, której niejednokrotnie brak „dużym” tytułom.
Waleczne piksele – najnowsza gra karciana wydawnictwa Portal – świetnie oddaje ducha swych rozpikselowanych protoplastów. Tu również niepozorna forma kryje pełne możliwości wnętrze. Czytaj więcej

Maskarada – wino, kobiety i blef

Mistrz uniósł wieko niewielkiej szkatułki. W obitym atłasem wnętrzu umieszczono kilkadziesiąt złotych monet oraz szczupłą talię kart. Z wyglądu przypominała popularnego na dworze Tarota, lecz część zebranych doskonale widziała, że gra niewiele ma wspólnego z sztuką czarodziejską.
– Doroczny bal maskowy lady Salvaras odbędzie się za 10 dni. Interesem gildii jest abyście byli tam obecni i zdobyli wszelkie niezbędne informacje oraz – jeżeli nadarzy się okazja – coś więcej.
Obleczony w czarny strój mężczyzna spojrzał po zebranych przy stole. Wśród doświadczonych braci zauważył kilka nowych twarzy, arystokratów, rzezimieszków, chłopców stajennych – gildia zawsze miała własne – dość pokrętne – kryteria rekrutacji.
– Dziś po raz kolejny przeprowadzimy „grę”. Nowym przypominam, że ma na celu wyćwiczyć waszą retorykę, intuicję i blef – to one, a nie ostrza będą waszą bronią podczas Maskarady. cel jest prosty – zachować swą tożsamość w tajemnicy, a zarazem odkryć kto kryje się za „maską” przeciwnika.
Zwycięzcę czeka nagroda – mówiąc to Mistrz zagrzechotał monetami spoczywającymi na dnie szkatułki – zatem do dzieła bracia – niech zatańczą kłamstwa! Czytaj więcej

Do pleacaka #12: Łap prosiaka (i psiaka też)

W lutym 2014 r. ponad dwie godziny zajęło sokólskim policjantom złapanie prosiaka, który uciekł z gospodarstwa w miejscowości Nowa Kamionka. Hitem internetu stał się wówczas film, na którym widać jak policjanci nieudolnie próbują złapać zwierzę… Warto dodać, że zwierze to nie nosiło okularów, a w racicach nie trzymało dużej paczki popcornu. Najwyraźniej policjanci z Nowej Kamionki nie grali w grę Łap prosiaka… Gdyby było inaczej, z całą pewnością łapanie zwierzaka nie zajęłoby im aż 2 godzin… ;)

Czytaj więcej

Ścieki i ruiny – Z wizytą w Zasranych Stanach #2 (51 Stan: Ruiny)

– Beton – gdzie okiem sięgnąć ciągną się betonowe pola, nadgryzione czasem betonowe lasy i pustynie gruzu. Pozostały tylko Ruiny, nasza cywilizacja upadła. To czas końca powiadam, KOŃC…
– Twojego owszem – zbir wyszczerzył zęby w szyderczym uśmiechu, wywijając rewolwerem na krzywym palcu.
Szaleniec nie miał przy sobie nic godnego uwagi, ale chwila ciszy była warta zmarnowania pocisku.
– Ruiny – mój niemy przyjacielu – to nowy początek … Czytaj więcej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. IV

Pędziła wysoko w koronach drzew, przeskakując z gałęzi na gałąź niczym egzotyczne zwierzę. Każda sekunda była na wagę złota – z każdą chwilą wróg bezcześcił kolejny strumień, kolejną wiekową polanę, kolejne znajome miejsce … Do osady mistrza Abu było jednak zbyt daleko – nie zdąży, a  nawet jeśli – nie dogonią nieumarłych na czas.
Chwyciła najbliższą lianę i skokiem po szerokim łuku zmieniła kierunek biegu – gdzieś w okolicy wielki łowczy Nikuja polował z grupą jej współplemieńców.
Z ich pomocą prastara dżungla obroni się – zaleczy rany i przetrwa.
– Duchu Geparda, Żółwia i Żmii – wysłuchajcie mych słów. 
[…]

Pędził wysoko ponad ulicami miasta – jego stopy zdawały się unosić nad dachami kolejnych budynków. Nie oglądał się za siebie – nie musiał, wiedział doskonale, że ma ogon i jego w tym głowa, by go zgubić – ‚pająki’ nie mają ogonów…
Dotarł do kolnej krawędzi, lecz tym razem nie skoczył – chwycił za powyginane dachówki i z gracją zsunął się ku pierwszemu z okien – było otwarte – zgodnie z oczekiwaniami. Płaszcze mają przyjaciół w wielu częściach miasta i wiele okien stoi przed nimi otworem. Podmuch powietrza zgasił niewielką świecę, toteż w pomieszczeniu mrok nocy wymieszał się z ostrym zapachem dymu. Pająk wymacał w ciemności zarys mosiężnego kandelabru i zdecydowanym ruchem pociągnął go ku sobie. Gdzieś w sąsiednim pokoju dało się słyszeć głuche szczęknięcie, chwilę później pająk pogwizdując cicho, opuszczał się po żelaznej drabinie.** Czytaj więcej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. III

Ret-Talus przegrywał – on, pierwszy spośród mistrzów przywołań okazał się zbyt słaby, by stawić opór kamiennym murom i żelaznej woli ich obrońców. Błonia, niegdyś zielone i pełne życia pokrywał całun zwłok i zbielałych kości. Upadły mag ostatni raz spojrzał na dowód swej porażki, po czym skierował kroki ku pospiesznie wzniesionemu podwyższeniu.
Szczyt konstrukcji wieńczył żelazny uchwyt, w który pieczołowicie wprawiono drobne odłamki malachitu. Licz wsparł się na płycie ołtarza, a następnie chwiejnym ruchem umieścił w uchwycie swój kostur. Kamień przywołań jarzył się dogasającym światłem, gdy Talus wypowiadał słowa w dawno zapomnianym języku… Czytaj więcej

Pośród gwiazd – siódmy cud galaktyki?

„Niepewność ogarnęła Republikę galaktyczną. Powstał spór o opodatkowanie szlaków handlowych w systemie gwiezdnym.” … ups to chyba nie ta historia.
Zacznijmy od początku:
„Pokój i miłość nastały w galaktyce. Wieloletni spór zakończył się wyczekiwanym pokojem, a na szlakach handlowych wszystkich systemów rozpoczęto odbudowę gigantycznych stacji. Bój na rakiety i blastery zastąpiły oferty i przetargi”
Konstruktorzy, negocjatorzy i projektanci – do dzieła! Pośród gwiazd plac budowy jest nieograniczony! Czytaj więcej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. II

„Ruch – trzask – w mrok – skok – po linach gdzie siedzibę ma
Pan co – w łeb – dać – trzask – w mrok – na dno.
Więc skok – ruch – trzask – o próg – do pana zgięty pędzić w pół
Wiadomość ma, wiadomość da – panu co – w łeb – dać – trzask – na dno …”

Niewielki goblin pędził co sił pośród labiryntu lin rozciągniętych nad łypiącą mrokiem przepaścią. Piosenka podśpiewywana w dawno zapomnianym wśród cywilizowanych krain dialekcie rozbrzmiewała dokoła odbita od ścian jaskini.
Krasnolud przylgnął do wylotu tunelu, wychylając się z wyuczoną ostrożnością. Tropił goblina od kilku godzin, wiedział, że to jedyny sposób na odszukanie gniazda jaskiniowej hordy. Ryzykowna, lecz w swej prostocie genialna akcja, która w szerszym zakresie da gildii niezbędną przewagę taktyczną.

„Ruch – trzask – w mrok […]”
Zielony stwór zniknął w jednym z tuneli.

Czytaj więcej

Summoner Wars #3: Drugi front cz. I

Spłoszony przemarszem wielotysięcznej armii, brunatno-biały orzeł wzbił się do lotu. Pod nim – gdziekolwiek okiem sięgnąć rozciągało się morze płomieni – ogień zdawał się maszerować w rytm krzyku sześciu Feniksów, dumnie kołujących nad wspaniale zdobioną lektyką.
Pozdrowiwszy swych ognistych braci ptak poszybował wraz z żołnierskim korowodem – hen za horyzont – ku masywowi Gór Północnych.
Gdzie maszeruje święty ogień  zawsze padają trupy, a w świecie toczonym przez wojnę nie sposób gardzić żadną okazją napełnienia żołądka…

Czytaj więcej

Summoner Wars #2: W obliczu wojny cz. II

Wojna stała się faktem, ten zaś przerodził się w codzienność. Wystarczyło ledwie kilka miesięcy, by cały znany świat spowił całun grozy i nienawiści.
Walka toczyła się nieprzerwanie na niezliczonych polach bitew, a jej echa coraz częściej pobrzmiewały wśród ulic wielkich miast. Trwoga, chciwość, rezygnacja – wszelkie uczucia towarzyszące wojnie od zarania dziejów również tu odcisnęły swoje piętno. Zwykli ludzie, wędrowni magowie, najemni wojownicy, słabsi i silniejsi, – czym była dla nich wojna?
Karą, obietnicą bogactwa, okazją do pogrążenia się w zapomnieniu, czy wręcz przeciwnie pretekstem do ujawnienia dawno snutych planów?

Czytaj więcej