Mansions of Madness Second Edition – Stając u progu szaleństwa

„The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown” H.P. Lovecraft

Czytaj więcej

Via Nebula – Martin Wallace buja w obłokach

Pierwsze spotkanie zawsze pozostawia w pamięci pewien obraz i chociaż ten wcale nie musi w 100% zgadzać się z rzeczywistością, to właśnie on stanowi bazę dla późniejszych odniesień i modyfikacji. W przypadku gier Martina Wallacea takim pierwszym spotkaniem był dla nas Brass – świetna, ekonomiczna eurogra osadzona w realiach rewolucji przemysłowej. Wraz z upływem czasu i rozrostem naszej kolekcji, kolejne tytuły jedynie potwierdzały, że to historia i przemysł stanowią dla brytyjskiego projektanta najistotniejsze źródło inspiracji. W tym przekonaniu trwaliśmy aż do roku 2011, kiedy to – w barwach własnego wydawnictwa – ten sam autor dał nam pierwszą ze swych gier osadzonych w Świecie Dysku. Coś się zmieniło, Martin Wallace na chwilę opuścił kopalnie i huty, a wraz z nimi cięższą kategorię planszówek, dając nam możliwość poznania lżejszej części swojego warsztatu. Czytaj więcej

Wideorecenzja Pełną parą #1: Zombicide: Black Plague

Trudno ostatnimi czasy o popkulturowy motyw bardziej żywotny (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało) od tematu zombie. Zewsząd atakują nas filmy, seriale, książki, komiksy i gry wideo podgryzane przez mniej lub bardziej żywe trupy. Planszówki także mają w tej dziennie sporo do powodzenia, a jeśli chcielibyśmy wskazać najpopularniejszego reprezentanta branży, bez wątpienia wybór padłby na Zombicide. Czytaj więcej

Bajkogry – Trzy tomy dobrej zabawy

Mogłoby się wydawać, że w dobie wszechobecnych kreskówek, bohaterowie klasycznych bajek odchodzą powoli na emeryturę, że dzieci przyzwyczajane do dynamicznej akcji, nie chcą już słuchać mądrości Ezopa, opowieści braci Grimm, czy Andersena. A jednak, to właśnie klasyczne motywy – chociaż nieco zepchnięte z głównej sceny – najlepiej opierają się upływowi czasu, wracając co rusz – chociażby w postaci planszówek.
Korzystając z okazji – w związku ze zbliżającym się milowymi krokami Dniem Dziecka – postanowiliśmy połączyć te dwa, tak bliskie nam tematy, omawiając serię Bajkogry.
Czytaj więcej

Cywilizacja: Poprzez wieki (3ed.) – Idea odbita w planszówce

W okresie późnej szkoły podstawowej hasło „Jeszcze tylko jedna tura” na dłuższy czas zastąpiło mi w słowniku klasyczne „Dobranoc”. Spędzając kolejne godziny przy pierwszym komputerze, wprost nie mogłem się oderwać od strategii turowych, wśród których królowały naprzemiennie Heroes of Might & Magic III oraz Sid Meier’s Civilization II. Aktualnie do komputerowych strategi siadam znacznie rzadziej, jednak – jak prawi mądrość ludowa – stara miłość nie znosi próżni (czy jakoś tak) …
Czytaj więcej

Seria Innowacje – postęp ponad wszystko

Gry karciane zajmują w moim geekowskim sercu miejsce szczególne, stanowiąc – zaraz obok klasycznych kości – jeden z ulubionych przedmiotów planszówkowej analizy. Wprost uwielbiam zasiadać do nieznanych tytułów opartach na kartach i wraz z tokiem rozgrywki, odkrywać świeże zastosowanie kilkudziesięciu kawałków tektury. Jedną z pośród kilku gier, które w pewnym sensie przewartościowały moje spojrzenie na przebieg karcianych zmagań są Innowacje – pozycja w każdym calu godna swojego tytułu. Czytaj więcej

Tajniacy – słowa na usługach planszówkowego geniusza

Podsłuchy, agenci, szefowie wrażego wywiadu oraz zabójca… Spokojnie, nie napiszę dziś nawet linijki o tzw. „gierkach politycznych”, gdyż wspomniany zestaw słów-kluczy to nic innego jak résumé – cieszącej się ogromną popularnością – imprezówki autorstwa Vlaady Chvatila. Czytaj więcej

Colt Express: Konie i dyliżans – Galopujący dodatek

Regrywalność podstawowego wydania Colt Express stoi na bardzo przyzwoitym poziomie, o czym staraliśmy się Was przekonać wcześniejszą recenzją. Naprzemienne granie rożnymi bohaterami faktycznie wpływa na kształt zabawy, a losowy układ odcinków trasy zapewnia zaskakujące zwroty akcji. Słowem już startowy zakup to inwestycja w wiele pełnych emocji wieczorów. Niemniej, po ufundowanej przez „podstawkę” – nomen omen – końskiej dawce klimatu, wiadomość o wydaniu rozszerzenia zatytułowanego „Konie i dyliżans” zwyczajnie musiała wywołać niekontrolowaną falę ekscytacji u kogoś, kto do dziś trzyma na półce zestaw Lego 6755 „Biuro szeryfa” z klasycznej westernowej serii…

Czytaj więcej

Do plecaka #20: Brain Box – pudełko pełne nauki i zabawy

Obietnica dobrej zabawy to zazwyczaj świetna motywacja do nauki. Każdy z nas doskonale wie, że kiedy łączymy przyjemne z pożytecznym, nie trzeba martwić się o pozytywne efekty. Seria gier edukacyjnych „BrainBox” w założeniu wydaje się wręcz idealnie wpisywać w ten typ przyjemnej rozgrzewka dla szarych komórek, która swą formą potrafi zainteresować tak młodszych, jak i starszych graczy. Dziś wraz z grupką dzielnych testerów postaramy się sprawdzić, co tak naprawdę kryją w sobie kolorowe sześciany. Czytaj więcej

Trylogia Maski #2: Mexica – Maraton wśród grobli

Niespełna siedemset lat temu, na wyspie u brzegów jeziora Texcoco, w pocie czoła tysięcy robotników i budowniczych, niewielka osada wojskowa przeobraziła się w stolicę najsłynniejszego imperium Mezoameryki. Charakterystyczne świątynie, pałace, boiska, wiszące ogrody i dziesiątki tysięcy domostw przetrwały 200 lat, będąc niemym świadkiem triumfu i upadku cywilizacji Azteków. Wszytko to, niegdyś skąpane w odcieniach złota i obsydianu, dziś stanowi jednak tylko mgliste wspomnienie – obraz zastygły w oczach pierzastego węża Quetzalcoatla, którego roztrzaskane monumenty da się jeszcze odnaleźć pośród uliczek dzisiejszego Mexico City. Czytaj więcej