Expanded BoardVerse #2: Small World: Świat Rzek

Za oknem słońce, w kinach najnowsza (chociaż nie najlepsza) część Piratów z Karaibów, a tymczasem w naszym recenzenckim porcie zacumował „Świat Rzek”, kolejny okręt w niezwykle bogatej flocie pod banderą Small World. A zatem – arrrrrr – do planszowego abordażu!

Wygląda na to, że podobnie jak i my uwielbiacie serię Small World. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, iż pod względem popularności, to wpis poświęcony dodatkom do niej niepodzielnie króluje pośród wszystkich dotychczas opublikowanych na naszym blogu (przebijając nawet gry LCG i konkursy)? Spoglądając na powyższe statystyki, początkowo planowaliśmy, by i notkę o najnowszym rozszerzeniu wpleść – w formie aktualizacji – do wspomnianego przeglądu. Tak było do czasu pierwszej partii, nim przekonaliśmy się, że „Światu Rzek” daleko do zwykłej mapy i zwyczajnie zasługuje na solidny podmuch recenzenckiego wiatru w żagle.

Typ dodatku: by wyobrazić sobie, jaki typ zmian wprowadzenie rzek wnosi do Małego Świata można odnieść się do dwóch już wydanych przedstawicieli serii: alternatywnej podstawki Small World: Podziemia oraz – pominiętego w polskiej dystrybucji – dodatku „Tales and Legends”, ponieważ to z tych pozycji autorzy czerpali inspiracje tworząc rzeczną krainę. Oba wyżej wymienione należą do grypy rozszerzeń mniej lub bardziej zmieniających zasady gry podstawowej, stad też – jak nie trudno się domyśleć – również projekt powstały na ich barkach będzie dodatkiem nieco bardziej finezyjnym od tych wprowadzających jedynie nowe rasy. Ba, można śmiało stwierdzić, że Świat Rzek jest jednym z najsilniej wpływających na rozgrywkę dodatków, jakie kiedykolwiek dla tej serii przygotowano.

Zawartość: Świat Rzek opakowano w pudełko analogiczne do tego, jakie znamy już z rozszerzenia „Realms”, co w sumie nie powinno dziwić, bo również w tym przypadku mamy do czynienia przede wszystkim z pakietem map. Wewnątrz znajdziemy 2 dwustronne plansze pozwalające rozegrać partie w każdym z wariantów osobowych, garść znaczników specjalnych wydarzeń, tuzin statków pirackich (w formie żetonów) oraz jedną karawelę (też w formie żetonu). Całość jak zwykle wygląda ślicznie, kolory są żywe, ilustracje przerysowane, co idealnie wpisując się w ustanowiony lata temu kanon estetyczny małego świata.

Główna idea:  Seria Small World od zawsze stała podbojem i bez względu na to, jakie dodatki byśmy do „podstawki” dorzucali, to ciągła przepychanka na „zbyt małej” mapie pozostanie główną osią rozgrywki. Świat Rzek nie robi w tej materii wyjątków, ba idzie dalej – wymuszając na graczach jeszcze intensywniejszą, negatywną interakcję. Mapa ma tu mniej lądowych regonów, kilka z nich to lokalizacje na tyle lukratywne, by okresowo toczyć o nie boje, zaś tytułowe rzeki nie dość, ze dzięki wydarzeniom wprowadzają nieco nieprzewidywalności, to jeszcze co rusz nawiedzane są przez piratów. Słowem otoczenie zachęca do, a czasami wręcz wymusza bitki, co pośrednio, lecz idealnie wpisuje się w piracki klimat (Arrrr). (Trochę szkoda, że mając to na uwadze nie zdecydowano się na kilka pirackich „prefixów” dla dotychczas wydanych ras)

Znaki szczególne: Świat Rzek wymusza konfrontację, to już wiemy, czas zajrzeć pod pokład, by wskazać jakimi środkami osiągnięto tego typu charakter rozgrywki. Są to kolejno:

Jak widać, świat stał się jeszcze mniejszy ;)

  • Pola rzek. Ich zasady w ogólnym rozrachunku zaczerpnięto z Small World: Podziemia, tu jednak zostały poszerzone o kilka dodatkowych funkcji (statki, wydarzenia), a też ich liczba w stosunku do lądu jest znacznie większa. Taki układ planszy generuje ciągłe „wędrówki ludów” – od wyspy do wyspy, np. w poszukiwaniu lukratywnych punktowo pól lub specjalnych miejscówek, charakterystycznych wyłącznie dla tego dodatku.
  • Okręty. Z polami rzek bezpośrednio związane są również okręty – 12 pirackich oraz najemna karawela. Te pierwsze pojawiają się na rzekach za sprawa specjalnych wydarzeń, zaś karawelę możemy wynająć w porcie. Rzeczni szubrawcy stanowią odpowiednik nieznanych plemion, które po pierwsze utrudniają nam rzeczne przeprawy, a po drugie łupią pobliskie ziemie częściowo ujmując generowane przezeń monety. Bywa to uciążliwe dla pierwszego gracza, który nie przygotował się odpowiednio na ewentualność dodatkowej potyczki, jednak postrzegamy to raczej w kategoriach cechy, jaką należy brać pod uwagę planując zagrania, niż wady, czy projektanckiego przeoczenia. Przeciwieństwem piratów jest karawela dostępna dla gracza kontrolującego stocznię. Ta stanowi mobilny punkt rozpoczynania podboju, który możemy co turę umieszczać na innym polu rzeki (tak długo jak długo zawiadujemy stocznią).
  • Specjalne lokacje. Poza standardowymi dla serii polami bonusowych punktów, plansze świata rzek zawierają również trzy rodzaje specjalnych miejscówek: Porty, Świątynie wieszcza oraz Stocznię. Pierwsze generują więcej monet im więcej ich posiadamy, drugie pozwalają podejrzeć wydarzenia, a w ostatnich wynajmiemy wspomnianą wcześniej karawelę. Przypomina to trochę „Popularne Miejsca” z wariantu Podziemia, gdzie też czerpaliśmy dodatkowe korzyści z ich kontrolowania.
  • Wydarzenia. Występują w czterech typach, w każdej z rund wpływając na zasady dotyczące rzek. Sztormy utrudniają ich podboje, Ostre zimy pozwalają punktować za nie, jak za zwykłe lądy, Piraci generują pojawienie się nowych okrętów, a Spokojne wody dają nam chwilę oddechu, nie wprowadzając żadnych dodatkowych zmian. Liczba wydarzeń biorących udział w rozgrywce odpowiada liczbie rozgrywanych rund i jest przed jej rozpoczęciem losowo dobierana z zasobów. Co ciekawe, w stosunku do „Tales & Legends” (gdzie widzieliśmy zarówno obecne, jak i nadchodzące wydarzenie) te z Świata Rzek pojawiają się na początku rundy, w której mają obowiązywać i tylko wizyta u Wieszcza pozwala się doń przygotować (po zaognia rywalizację o kontrolę tejże miejscówki).

Żetony wydarzeń

Sami widzicie, że jak na tak niewielką liczbę elementów zmian jest całkiem sporo, a wierzcie lub nie, w praktyce wygląda to jeszcze lepiej. Właściwie nie pamiętamy, by jakiekolwiek wcześniejsze potyczki toczone przez nas w Małym Świecie (a było ich wiele) miały tak zacięty charakter. Nawet nasze ulubione Podziemia ustępują Rzekom pod względem zaciekłości i w sumie szkoda, że nie pokuszono się tu również o jakieś żetony skarbów (na wzór artefaktów), co dodałoby zabawie jeszcze więcej kolorytu i pirackiego klimatu.
PS. Dodatek działa też nieco lepiej od gry podstawowej w wariancie dwuosobowym, właśnie z racji wymuszania interakcji i biegania po planszy.

Cena/jakość: Na pierwszy rzut oka zawartość pudełka – pod względem ilościowym – nie wygląda może imponująco, co boli tym bardziej gdy spojrzymy na stosunkowo wysoką cenę, jednak rozegrawszy naście partii możemy Wam zagwarantować, że jeśli tylko lubicie Small World, w tym przypadku zdecydowanie nie powinniście się sugerować wyłącznie tym co widać. Jasne szkoda, że nie dodano chociaż kilku nowych ras czy zdolności. Szkoda, że wydarzenia nie są bardziej zróżnicowane i wreszcie szkoda, że nie pomyślano o czymś na kształt skarbów… ALE to wszystko tylko i wyłącznie żale wielkiego fana serii, któremu nigdy mało! Sam Świat Rzek jest rozszerzeniem kompletnym i wyjątkowo kompetentnym.

Elementów niewiele, za to sporo grywalności!

Expandometr: Arrrrrrr kapitanie cel na horyzoncie! Ster… tfu – expandometr prawo na burt!
Cóż możemy dodać – Świat rzek oczarował nas pomysłem na rozgrywkę. To prawdziwe the „best of” idei, jakie przez lata przewijały się w kolejnych odsłonach małego świata i chyba najlepszy ze wszystkich „nierasowych” dodatków, jakie dotychczas wydano. Łatwiejszy w obsłudze od Realms, lepiej zbalansowany i mniej chaotyczny od „Tales and Legends”, a przy tym tańszy od Podziemi. Na ten moment wskakuje na szczyt listy polecanych przez nas rozszerzeń. Będziemy pokazywać go znajomym, będziemy chwalić na Facebooku, bo to wzór do naśladowania dla innych twórców „dodatkowych map”, prawdziwa „Czarna perła” wśród rodzinnych rozszerzeń.

Na spływ wybraliśmy się dzięki wydawnictwu Rebel.pl

Wszystkie wykorzystane w tekście ilustracje pochodzą ze strony wydawcy.

  • Wielkie dzięki! Dzięki Wam właśnie kolejny dodatek wskoczył do koszyka. ;)

    • pelnaparaZnadPlanszy

      Ha :) mamy nadzieję, że się spodoba.