7 Cudów Świata: Babel – 8 cud świata?

Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa. A gdy wędrowali ze wschodu, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali. I mówili jeden do drugiego: „Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu”. A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: „Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi”

(Biblia Tysiąclecia, Księga Rodzaju 11,1-5)
Czytaj więcej

KONKURS: „O Trzech Trollach i królewnie”

Być może zauważyliście, że opublikowana niedawno recenzja Badaczy Głębin to dokładnie setny wpis naszego bloga. Zaczęliśmy wraz ze startem platformy, witając się z Wami tekstem na temat gry, która przez długi czas była naszym oczkiem w głowie. Chociaż okazała się inna, niż tego oczekiwaliśmy – dziś wraca, by spiąć klamrą półtorej roku grania i pisania pełna parą … Czytaj więcej

Badacze Głębin – punkty, zębatki i sucha woda

Dzisiejszą recenzję zaczynamy od zagadki – które miejsce w oceanie jest najbardziej suche?
Oczywiście głębinowa stacja badawcza … Tak wiem, to wyjątkowo suchy żart, ale jakim innym mógłbym otwierać recenzję najnowszej gry prawdziwego „Mistrza Sucharów” – władcy zębatek, pogromcy klimatu – Stefana Felda? Czytaj więcej

Tash-Kalar: Legendarna Arena – „Magiczne szachy”

„Tash-Kalar to starożytna sztuka magicznej walki uprawiana na arenach i w koloseach znanego świata.

Tash-Kalar to również nazwa najstarszej i najsławniejszej areny, na której zrodziła się cała ta tradycja.

Tash-Kalar to wreszcie emocjonująca gra planszowa, która stawia przed graczami te same intelektualne wyzwania, z którymi przez wieki musieli sobie radzić pojedynkujący się magowie.” Czytaj więcej

W krainie Xidit #3: Pory Roku: Rozszerzenia – Turniej trwa

Do turnieju dwunastu pół roku zgłosiłem się bez najmniejszej zwłoki. Wszak magiczne artefakty i fantastyczne kreatury to argumenty, którym domorosły czarownik nie może się oprzeć…
Wiedzcie, że nie żałuję – dwa lata dorywczego kształtowania żywiołów i krystalizowania energii upłynęły mi bardzo przyjemnie. Jak jednak pamiętacie – nie koncentrowałem się specjalnie na turnieju, w międzyczasie doglądając setki innych spraw. Oh nie zrozumcie mnie źle – magiczne współzawodnictwo jest sprawą arcyciekawą, lecz na dłuższą metę i to potrafi znużyć. Niemniej – co jakiś czas – z lubością poświęcałem kilka chwil swym magicznym obowiązkom…
Nie zdziwi Was zatem, że na informację o zmianie reguł turnieju zareagowałem natychmiast i to z niekłamanym zainteresowaniem.
Pozwólcie, iż jako samozwańczy przedstawiciel najwyższej kapituły, przedstawię Wam – adeptom sztuk magicznych, w formie syntetycznej i zrozumiałej, podstawowe punkty owych dekretów.
Kto wie, być może sami zastanawiacie się nad udziałem w turnieju?

Czytaj więcej