dsc_1259a

(Podróże) Marco Polo – Euro-wyprawa do Państwa Środka

Jak co roku, w okolicach września bierze nas na planszówkowe wspominki. Nozdrzami wyobraźni czujemy już zapach świeżej farby drukarskiej, wszystkich nowości, które niebawem wydawcy z całego świata zaprezentują na targach w Essen. Nim jednak te cuda wpadną w nasze ręce minie nieco czasu, a przecież apetyt – pobudzony pojawiającymi się zewsząd zapowiedziami – jakoś zaspokoić trzeba? Tu właśnie na pomoc przychodzą duchy zeszłorocznych targów, pudła tak licznie oblegające nasze półki, hity, którymi najbardziej ekscytowaliśmy się w latach minionych. Dziś przybliżymy Wam jeden z takich właśnie tytułów … Czytaj więcej

Orléans – euro-wycieczka do francuskiego miasteczka

Carcassonne było jednym z pierwszych planszowych klasyków po jaki sięgnęliśmy, a zarazem pierwszą grą kafelkową w naszej kolekcji. Caylus stanowił wstęp do prawdziwych euro-strategii, zaś Le Havre na dobre rozkochało nas w tym gatunku. Dzięki Troyes szerzej zainteresowaliśmy się mechaniką dice placement, a nie tak dawno Orléans przedstawiło nam bag bulding… Pięć gier, pięciu różnych autorów, pięć miast i jeden kraj – Francja.

Czytaj więcej

Mansions of Madness Second Edition – Stając u progu szaleństwa

„The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown” H.P. Lovecraft

Czytaj więcej

coverart

Wideorecenzja Pełną parą #2: At the Gates of Loyang

Trylogia żywieniowa Uwe Rosenberga jest bez wątpienia jedną z najbardziej rozpoznawalnych „serii” eurogier, również wśród polskich graczy. Niemniej trudno mówić o popularności „trylogii”, kiedy dotychczas w języku polskim ukazały się jedynie dwa z trzech wchodzących w jej skład tytułów. Sytuację tę postanowiło zmienić wydawnictwo Fullcap Games, startując z akcją wspieram.to finalnej części wspomnianego cyklu – At the Gates of Loyang.
Czytaj więcej

DSC_0722

Via Nebula – Martin Wallace buja w obłokach

Pierwsze spotkanie zawsze pozostawia w pamięci pewien obraz i chociaż ten wcale nie musi w 100% zgadzać się z rzeczywistością, to właśnie on stanowi bazę dla późniejszych odniesień i modyfikacji. W przypadku gier Martina Wallacea takim pierwszym spotkaniem był dla nas Brass – świetna, ekonomiczna eurogra osadzona w realiach rewolucji przemysłowej. Wraz z upływem czasu i rozrostem naszej kolekcji, kolejne tytuły jedynie potwierdzały, że to historia i przemysł stanowią dla brytyjskiego projektanta najistotniejsze źródło inspiracji. W tym przekonaniu trwaliśmy aż do roku 2011, kiedy to – w barwach własnego wydawnictwa – ten sam autor dał nam pierwszą ze swych gier osadzonych w Świecie Dysku. Coś się zmieniło, Martin Wallace na chwilę opuścił kopalnie i huty, a wraz z nimi cięższą kategorię planszówek, dając nam możliwość poznania lżejszej części swojego warsztatu. Czytaj więcej

coverart

Wideorecenzja Pełną parą #1: Zombicide: Black Plague

Trudno ostatnimi czasy o popkulturowy motyw bardziej żywotny (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało) od tematu zombie. Zewsząd atakują nas filmy, seriale, książki, komiksy i gry wideo podgryzane przez mniej lub bardziej żywe trupy. Planszówki także mają w tej dziennie sporo do powodzenia, a jeśli chcielibyśmy wskazać najpopularniejszego reprezentanta branży, bez wątpienia wybór padłby na Zombicide. Czytaj więcej

DSC_9887

Bajkogry – Trzy tomy dobrej zabawy

Mogłoby się wydawać, że w dobie wszechobecnych kreskówek, bohaterowie klasycznych bajek odchodzą powoli na emeryturę, że dzieci przyzwyczajane do dynamicznej akcji, nie chcą już słuchać mądrości Ezopa, opowieści braci Grimm, czy Andersena. A jednak, to właśnie klasyczne motywy – chociaż nieco zepchnięte z głównej sceny – najlepiej opierają się upływowi czasu, wracając co rusz – chociażby w postaci planszówek.
Korzystając z okazji – w związku ze zbliżającym się milowymi krokami Dniem Dziecka – postanowiliśmy połączyć te dwa, tak bliskie nam tematy, omawiając serię Bajkogry.
Czytaj więcej

DSC_9524a

Cywilizacja: Poprzez wieki (3ed.) – Idea odbita w planszówce

W okresie późnej szkoły podstawowej hasło „Jeszcze tylko jedna tura” na dłuższy czas zastąpiło mi w słowniku klasyczne „Dobranoc”. Spędzając kolejne godziny przy pierwszym komputerze, wprost nie mogłem się oderwać od strategii turowych, wśród których królowały naprzemiennie Heroes of Might & Magic III oraz Sid Meier’s Civilization II. Aktualnie do komputerowych strategi siadam znacznie rzadziej, jednak – jak prawi mądrość ludowa – stara miłość nie znosi próżni (czy jakoś tak) …
Czytaj więcej

Seria Innowacje – postęp ponad wszystko

Gry karciane zajmują w moim geekowskim sercu miejsce szczególne, stanowiąc – zaraz obok klasycznych kości – jeden z ulubionych przedmiotów planszówkowej analizy. Wprost uwielbiam zasiadać do nieznanych tytułów opartach na kartach i wraz z tokiem rozgrywki, odkrywać świeże zastosowanie kilkudziesięciu kawałków tektury. Jedną z pośród kilku gier, które w pewnym sensie przewartościowały moje spojrzenie na przebieg karcianych zmagań są Innowacje – pozycja w każdym calu godna swojego tytułu. Czytaj więcej

Tajniacy – słowa na usługach planszówkowego geniusza

Podsłuchy, agenci, szefowie wrażego wywiadu oraz zabójca… Spokojnie, nie napiszę dziś nawet linijki o tzw. „gierkach politycznych”, gdyż wspomniany zestaw słów-kluczy to nic innego jak résumé – cieszącej się ogromną popularnością – imprezówki autorstwa Vlaady Chvatila. Czytaj więcej